Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książkowe inspiracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książkowe inspiracje. Pokaż wszystkie posty

27 października

Nienawidziłam audiobooków. Te 2 książki to zmieniły

Nienawidziłam audiobooków. Te 2 książki to zmieniły
Nie znoszę słuchać, jak ktoś czyta. No serio. Sama czytam znacznie szybciej niż inni ludzie i strasznie się męczę, wiedząc, że byłabym właśnie o 5 stron dalej niż lektor.

słuchanie audiobooków, białe słuchawki

Tym bardziej jestem zdziwiona, że się przekonałam do audiobooków. Okazało się, że nawet dla mnie mają masę zalet.

Są świetne, żeby się zrelaksować i dać odpocząć oczom po 8 godzinach wgapiania w komputer. Albo kiedy robię obiad i nie bardzo mam trzecią rękę do trzymania książki. Trzecie oko zresztą też by mi się wtedy przydało... No i na rowerze  - w końcu spędzam na nim godzinę dziennie. Miło jest sobie posłuchać, jak ktoś opowiada coś, co ma początek, rozwinięcie i zakończenie. Codziennie odpalam plik, bo chcę wiedzieć, co było dalej.




Dlatego przekonałam się do książek "mówionych" i dziś Ci przedstawię 2 historie, których słuchało mi się wyjątkowo przyjemnie.

A ja żem jej powiedziała

Kaśka Nosowska

A ja żem jej powiedziała... weź wreszcie załóż te słuchawki do uszu i posłuchaj, co ta Nosowska gada. Ona wcale nie jest taka poważna i depresyjna, na jaką wygląda. Na co dzień nie opowiada smutnych historii o tym, że wczoraj zdołała powrócić do łona matki, czystość została pogrzebana, a ona lubi chleb, więc sobie zje... A, zaraz, o chlebie to akurat tam było.

Kaśka okazała się wyjątkowo zabawną i zdystansowaną kobietą z błyskotliwymi przemyśleniami. Ja wiem, że Internet od dawna żyje jej instagramowymi filmikami z serii "A ja żem jej powiedziała...", ale mnie troszkę drażniły filtry w stylu "Nażarłam się helu", więc odpuściłam. Zresztą, nie mam czasu, by być na bieżąco. Wiedziałam, że fajne, ale dopiero forma  audiobooka, czytanego z seksowną chrypą przez samą autorkę, przypadła mi wyjątkowo do gustu. Nawet mnie kusi, żeby przesłuchać go jeszcze raz. Cudo!

Trup na plaży

Aneta Jadowska

Uwielbiam książki Anety Jadowskiej i Ustkę. Autorka najwyraźniej czytała mi w myślach, ponieważ akcję swojego najnowszego kryminału osadziła gdzie? No właśnie w pięknej Ustce. Dzięki temu byłam tam, słuchając o kolejnych perypetiach Magdy Garstki. Czułam zapach ryb na wybrzeżu i widziałam pustą październikową plażę. I obiecałam sobie, że zobaczę ją także na żywo.

A potem faktycznie zobaczyłam na żywo pustą październikową plażę... na Helu ;-)

Mamy tutaj historię młodej dziewczyny, która wraca do swojej rodzinnej Ustki i od razu na dzień dobry, po pierwszym nibybieganiu na plaży, znajduje trupa. No i oczywiście, że Magda nie zostawi tej sprawy nieudolnej słupskiej policji. Sama uparcie drąży temat i odkrywa coraz to ciekawsze powiązania sprawy... ze swoją rodziną. 

Żałuję tylko, że historia kończy się... takim spuszczeniem powietrza. Ale i tak warto.

To co, audiobooki czy tradycyjne książki? Lubisz, kiedy ktoś Ci czyta na głos, czy wolisz robić to samodzielnie?

Obserwuj mój blog lifestylowy na:
Photobucket    Photobucket    Photobucket

22 czerwca

4 książki, które warto przeczytać w lipcu

4 książki, które warto przeczytać w lipcu
Z książkami ostatnio było mi nie po drodze. Zapracowałam się mocno i zwyczajnie nie miałam czasu i siły na czytanie. Urlop pozwolił mi do niego powrócić i odkryć kilka fajnych pozycji. Jesteście ciekawi, co tym razem polecam?

otwarta książka

Jak pisać, żeby chcieli czytać (i kupować)

Artur Jabłoński

Kiedy piszesz, przywiązujesz się do treści i czasem trochę się zapominasz, że powinny przede wszystkim sprzedawać, a nie zachwycać kunsztem literackim. Artur Jabłoński i Dariusz Puzyrkiewicz są w tym wyjątkowo zgodni: teksty sprzedażowe wcale nie muszą być dziełami sztuki. Liczy się prostota i przekazanie tego, co klienta interesuje najbardziej: jego  korzyści. 

W jaki sposób to zrobić? W książce dostajemy szereg pożytecznych wskazówek, poczynając od wyglądu strony internetowej, wielkości czcionki, aż po sposób tworzenia  skutecznych nagłówków i CTA. Pozycja obowiązkowa dla każdego copywritera.




Jak zmieniłam życie w rok

Malwina Bakalarz

To miała być lekka i przyjemna lektura na wylegiwanie się przy basenie. I zasadniczo taka była. Malwina dzieli się swoimi sposobami, dzięki którym udało się jej zmienić swoje życie i naprawić wszystko to, co najbardziej wymagało w nim naprawy. Zadbała o swoje zdrowie, emocje i karierę. 

To kolejny głos, który mówi "zatroszcz się o siebie i realizuj marzenia". Malwina bardzo mocno podkreśla też wartość czasu, który jej zdaniem, w tej chwili jest znacznie cenniejszą walutą, niż pieniądze. 

Książka jest napisana bardzo przyjaźnie, jakby autorka siedziała obok i opowiadała nam o wszystkim przy kawie, więc czyta się naprawdę przyjemnie. Może nie ze wszystkim się zgodzę i będę chciała to przetestować, ale na pewno poczułam się zainspirowana do wprowadzenia drobnych zmian w swoim życiu i większego przyłożenia się do realizowania marzeń.

Byłam kochanką arabskich szejków

Laila Shukri

To druga książka Laili Shukri, która trafiła w moje ręce - i jak zawsze, bardzo mocno mnie poruszyła. W jej pisaniu nie ma kompromisów - opisuje wszystko rzetelnie niczym dziennikarz, nie pomijając nawet najstraszniejszych i najobrzydliwszych detali. Może jej styl nie jest perfekcyjny, ale autentyczność opisywanych historii przyciąga do nich jak magnes. Tak naprawdę to nie Laila Shukri pisze te książki, a życie. 

Tym razem mamy książkę podzieloną na narrację dwóch kobiet: młodej Polki, Dżulii, oraz samej autorki. Dżulia poznaje w kraju przystojnego Syryjczyka mieszkającego w Dubaju, który rozkochuje ją w sobie... i wywozi, by sprzedać do domu publicznego. Dziewczyna spędza tam rok w atmosferze bogactwa i obrzydliwości, zaspokajając najohydniejsze zachcianki szejków. 

Przypadkowo jej losy zbiegają się z losami autorki książki, która postanawia uwolnić dziewczynę. I to nie będzie wcale takie proste, jak mogło się wydawać... 

W książce pojawiają się też liczne wątki autobiograficzne, które skłoniły mnie do zapoznania się z kolejną pozycją.

Jestem żoną szejka

Laila Shukri

Jak wyobrażacie sobie pisarkę? Wstaje rano, robi kawę i zasiada do laptopa, by opisywać kolejne historie, a potem cieszy się sławą i docenieniem? Może tak. Ale nie Laila Shukri. 

To Polka, żona emirackiego szejka, która pisze swoje powieści tylko podczas jego nieobecności. Nie może z nim omawiać tematów swoich książek, ponieważ ujawnia liczne sekrety Bliskiego Wschodu, świata, który pod przykrywką wyjątkowo wysokiej moralności jest pełen zdrad, nienawiści, niesprawiedliwości i rozbuchanego erotyzmu. Kobieta uważnie słucha opowieści, które do niej spływają i spisuje te historie, by dzielić się nimi ze światem. Gdyby jej mąż dowiedział się o tym, o czym ona pisze, być może już nie przeczytalibyśmy ani jednej jej książki. 

Tutaj ujawnia, jak wygląda jej życie w złotej klatce: niezwykłe bogactwo i służba gotowa na każde skinienie, ale także samotność, zazdrość, zniewolenie, namiętność i miłość. Mam wrażenie, że nie do końca wiedziała, na co się decyduje, poślubiając swojego szejka - ale mimo wszystko, wciąż go kocha. Tymczasem mąż przy niej jest, dba o nią, ale też czasami daje się ponieść i straszliwie krzywdzi. 

Nie umiem wydać jednoznacznej opinii w tej sprawie - sama zawsze powtarzałam, że nigdy bym nie zdecydowała się na związek z Arabem. Z opisu Laili wynika, że to mężczyźni, którzy potrafią być wyjątkowo wrażliwi, namiętni i troskliwi, ale też i gwałtownie zazdrośni. Tkliwe opisy spędzanych z nim wspólnie wieczorów, pełnych czułych słów, przeplatają się ze scenami zazdrości, awanturami i upokorzeniem. 

Czy w takim przypadku można jeszcze mówić o miłości? Nie wiem, dlatego polecam Wam tę książkę, abyście sami mogli ocenić.

A Wy co ciekawego ostatnio czytaliście? Może coś mi polecicie?

Obserwuj mój blog lifestylowy na:
Photobucket    Photobucket    Photobucket

05 marca

3 książki, które warto przeczytać w marcu

3 książki, które warto przeczytać w marcu
To był chyba miesiąc profesjonalnych książek. Więcej czytałam służbowo niż dla przyjemności. To z tego się chyba potem bierze awersja do czytania w ogóle... Na razie nie mam odwagi zabrać się za kolejne pozycje, ale z przyjemnością podzielę się z Wami tymi, które ostatnio przeczytałam.

książki, które warto przeczytać

Biblia copywritingu

Dariusz Puzyrkiewicz

Piszecie teksty, które mają sprzedawać? Musicie przeczytać Biblię copywritingu i zrobić tonę notatek. Jak ja.

Na plus zaliczam to, że czytało się niezwykle lekko. Wyjątkowo wartościowa książka dla copywritera.



Marketing 4.0

Philip Kotler, Hermawan Kartajaya, Iwan Setiawan
Po profesjonalnej książce, która była bardzo przyjemnie napisana, przyszła kolej na nie mniej profesjonalną pozycję, którą czytało mi się potwornie źle. Cóż, potraktowałam ją jak niesmaczne lekarstwo - przyjęłam z konieczności. Marketing Kotlera to pozycja obowiązkowa dla wszystkich tych, którzy pracują w tej branży, bo fajnie pokazuje zmiany, jakie zachodzą w relacji firma-klient. Może i tłumaczenie czy też sposób ujęcia tematu nie są najbardziej przystępne, ale i tak warto.

Dziewczyna z Brooklynu

Guillaume Musso
Była sobie dziewczyna, Anna. Miała wszystko: dobrą pracę, kochającego narzeczonego... aż nagle jej świat wywrócił się do góry nogami. Po raz kolejny.

Tak zaczyna się ta historia, po czym zostajecie wciągnięci w wir wydarzeń. Główna bohaterka niby z nich znika, ale wszystko toczy się wokół niej. Książka jest napisana dokładnie tak, jak ja chciałabym napisać swoją - lekko, przystępnie, bez zbędnego gadania. Zwroty akcji następują dokładnie wtedy, kiedy trzeba - gdy się ich absolutnie nie spodziewacie. Świetnie się czytało i na pewno chętnie sięgnę po kolejne powieści autorstwa Guillaume Musso.

A Wy co dobrego czytaliście w tym miesiącu?

Obserwuj mój blog lifestylowy na:
Photobucket    Photobucket    Photobucket

16 grudnia

3 książki, które niezmiennie polecam. Wyjątkowe Książkowe Inspiracje #0

3 książki, które niezmiennie polecam. Wyjątkowe Książkowe Inspiracje #0
Tym razem mam dla Was coś ekstra - pierwsze, niepublikowane dotąd Książkowe inspiracje. Wisiały sobie na blogu w wersjach roboczych i kompletnie o nich zapomniałam (o wpisie, nie o książkach - o nich nie dało się zapomnieć!) - a szkoda by było, bo tytuły całkiem fajne. Zobaczcie, co czytałam kiedyś i co nadal polecam.

książki

Haruki Murakami
Wypatrzona w Biedronce przed Świętami, podobnie jak Reputacja Pilipiuka. Oczywiście, ostatecznie znalazłam ją na Legimi i całkiem szybko przeczytałam. Wydaje mi się jednak, że tytuł nie do końca jest adekwatny - przynajmniej ja spodziewałam się po nim i po opisie czegoś całkiem innego. Jednak... jest to zbiór opowiadań japońskiego twórcy, zatem w sumie powinnam była być gotowa na coś nieco dziwnego, jak wszystko, co japońskie ;-)

Mam bardzo nieco mieszane uczucia co do tej książki, ani nie spodobała mi się jakoś szczególnie, ani nie jestem w stanie jej znienawidzić. Wiem jednak, że jej nie zapomnę.




Japonia

Martyna Wojciechowska
Czy ja już wspominałam, że wszystko, co japońskie, jest dziwne? Kto przeczyta tę króciutką książkę Martyny, zrozumie. Co prawda, brakuje mi tego podziału na tradycyjne Kioto i nowoczesne Tokio, jaki był w telewizyjnej wersji opowieści o Japonii (dostępna tutaj: część 1, część 2), jednak to, co zostało opisane, jest zadziwiające.

Trochę trudno mi zrozumieć tę specyficzną, japońską mentalność, gdzie dorosły facet nosi przy telefonie breloczek z Hello Kitty, albo 20-letnia dziewczyna przebiera się za nieśmiałą 12-letnią lolitkę. Jest to jednak na swój sposób ciekawe.

Jeśli chodzi o podobieństwo książki i materiału filmowego, jest spore, jednak są też elementy, które się nie powtarzają w obu miejscach. Warto więc przeczytać tę krótką opowieść, oraz zobaczyć obie części wersji telewizyjnej, żeby mieć pełen obraz. Trochę tylko drażnił mnie styl wypowiedzi Martyny, bardzo potoczny, aż wydawał się wręcz łopatologiczny. Można się jednak przyzwyczaić :-)

Australia

Martyna Wojciechowska
Oto historia miejsca, gdzie można wszystko zacząć od nowa. Mało tu na szczęście typowo atlasowych informacji. Martyna skupiła się bardziej na historii bohaterki. Zwykłej kobiety, matki pracującej w korporacji, która nagle postanowiła zmienić swoje życie i zaczęła bić rekordy w sportach ekstremalnych. Zajęła się base jumpingiem i skokami na spadochronie. Robi wrażenie, co?

To niesamowita opowieść o tym, jak to nigdy nie jest za późno na zmianę swojego myślenia i pokonanie słabości. Jeśli ktoś potrzebuje motywacji do zmian, ta historia może go zainspirować.

Które książki równie dobrze zapamiętaliście?

Obserwuj mój blog lifestylowy na:
Photobucket    Photobucket    Photobucket

17 listopada

3 książki blogerów, które warto przeczytać w listopadzie

3 książki blogerów, które warto przeczytać w listopadzie
Październik był u mnie głównie miesiącem filmów (zobaczcie, ile ich wyszło...), ale też i książek blogerów. Czas ustalić, czy blogerzy mogą pisać książki i czy te książki nadają się do czytania, czy tylko na podpałkę. No to start!

książki blogerów

Social media: START

Tomek Tomczyk
Cenię sobie poradniki Jasona Hunta, bo facet wie, co pisze. I myślę, że znacznie lepiej sobie radzi w dzieleniu się wiedzą, niż w opowiadaniu historii. Sprzedał mi kilka przydatnych patentów i o kilku przypomniał. Książkę wzbogacają humorystyczne obrazki w wykonaniu Kasi Gandor. Czytało się całkiem przyjemnie. Porady Kominka są też bardzo uniwersalne i można je odnieść do różnych typów działalności: nie tylko do bloga, ale także do kanału na YouTube czy też fanpage'a na Facebooku.




Chujowa Pani Domu

Magdalena Kostyszyn
Czy naprawdę można żyć aż tak źle? Niby opisana z humorem, ale jednak dołująca wizja ponurego, szarego życia pełnego niepowodzeń. Lepiej czytać z przymrużeniem oka, żeby się nie zdołować, a jedynie uświadomić sobie, że nie zawsze wszystko w naszym życiu musi być perfekcyjne jak z Instagrama.

Make Life Harder

Lucjan i Maciej
Mam bardzo mieszane uczucia co do tej książki. Najpierw mi się w miarę podobało. Pierwszy raz niesmak poczułam, gdy przeczytałam, co o mnie mówi miesiąc, w którym się urodziłam. Potem wiele fragmentów mnie rozbawiło. Potem jeszcze kilka razy zadziwiła cenzura wydawnictwa (serio?) Być może wrażenie zostało wzmocnione przez zwiększoną dawkę tego typu lektur i poprzednią nieco ponurą wizję kreowaną przez Magdalenę Kostyszyn? Klimat jest bardzo podobny do Chujowej Pani Domu i Świnia ryje w sieci. Bardzo nierówna książka. Są w niej zarówno felietony świetne, kiepskie, jak i takie całkiem średnie. Ogólnie można, ale znacznie bardziej podobała mi się książka PigOuta.

A Wy jakie książki blogerów czytaliście? Było warto?

Obserwuj mój blog lifestylowy na:
Photobucket    Photobucket    Photobucket

06 października

3 książki, które warto przeczytać w październiku i 2, które można

3 książki, które warto przeczytać w październiku i 2, które można
Wrzesień zdecydowanie nie obfitował w czas i nastrój na lekturę. Efekt? Przeczytałam zaledwie 5 książek. Wśród nich znalazły się 3, które polecam i 2, które raczej niekoniecznie. Jesteście ciekawi, jakie to tytuły? Czytajcie dalej.



Jak zostać mistrzem marketingu czyli o zasadach, dzięki którym dzwoni kasa

Jeffrey J. Fox
Niezwykle szarlatańska książka (ta dzwoniąca kasa dzyń-dzyń i Hymn marketingowca...), z której mimo to można wyłuskać parę istotnych spostrzeżeń. Tylko dla ludzi obytych z marketingiem i zdających sobie sprawę, że to dość zwariowane środowisko. Ludzie z zewnątrz mogą przy tej lekturze doznać szoku i już się z niego nie otrząsnąć.




Prankvertising i immersive branding: emocje na usługach marketingu wirusowego

Ewelina Masiarz
Książka napisana w stylu pracy magisterskiej, czego nie lubię. Dużo skomplikowanych teorii opisanych w nieludzki sposób. Warto jednak to znieść dla ciekawostek ze świata reklamy i internetu oraz opisów viralowych kampanii znanych marek takich jak LG, Coca-Cola czy też Nivea.

Jak być ogierem do końca życia

Hanna Bakuła
Może i trafne, a nawet zabawne obserwacje na temat związków, facetów i całej reszty, ale jakoś mnie nie urzekły. Zbyt chaotyczne. Raczej nie warto czytać 120 stron dla kilku śmiesznych sformułowań (np. spodnie z gatunku "chłop stoi, gacie klęczą"...) No chyba, że bardzo chcecie.

Jak być kobietą zadbaną finansowo?

Małgorzata Bladowska-Wrzodak
Typowa dla wydawnictwa Złote Myśli publikacja. Temat faktycznie niechętnie poruszany przez kobiety, ale... jeśli mają go poruszać w taki sposób, to może lepiej niech tego nie robią. Zbiór banałów.


Byłam służącą w arabskich pałacach

Laila Shukri
Historia młodej dziewczyny z indyjskiej wioski, którą bieda "wypchnęła" na służbę do Kuwejtu. Wstrząsający obraz. Leniwe i puszczalskie Kuwejtki. Gotowa na każde skinienie, śpiąca po 3 godziny służba. Niespodziewany najazd wojsk irackich. Do tego gwałty, wtórna wiktymizacja ofiar i niechciane małżeństwa aranżowane przez krewnych. Wyjątkowo trudna lektura, pełna okrucieństw, ale z happy endem. Koniecznie musicie przeczytać i zachować w głowie.

A Wy co dobrego przeczytaliście ostatnio? I jakie lektury macie w planach? Podzielcie się ze mną i zainspirujcie mnie trochę!

Obserwuj mój blog lifestylowy na:
Photobucket    Photobucket    Photobucket

16 września

5 książek, które warto przeczytać we wrześniu

5 książek, które warto przeczytać we wrześniu
Naturalną koleją rzeczy po Filmowych inspiracjach są Książkowe inspiracje, czyli cykl, w którym dzielę się z Wami przeczytanymi ostatnio książkami. W sierpniu nadrabiałam i czytałam dużo. Co polecam, a co niekoniecznie? Sprawdźcie.

jaką książkę przeczytać?
Andrzej Pilipiuk
Nasi swojscy bracia Winchester z Wojsławic dalej piją na umór, biją Bardaków i wciąż potrafią wykiwać policję. W międzyczasie robią sobie też wiochę przed całą wiochą, wracają do szkoły, próbują swoich sił w wytwarzaniu swojskiej coli, pokonują policyjnego praktykanta-służbistę i biorą udział w postapokaliptycznej wyprawie. Jest tak, jak zawsze - swojsko, siermiężnie i czasem nawet zabawnie.




Evžen Boček
Po niezwykle zabawnej Ostatniej arystokratce i Arystokratce w ukropie liczyłam, że Dziennik kasztelana również mnie porwie. No niestety. Da się wyczuć, że to pierwsza książka autora. Nawet zbytnio się nie dziwię, że pierwotnie wydał ją pod pseudonimem ;-) Akcja zasuwa jak w Kronikach Shannary, bez ładu i składu. Bywa zabawnie, ale w większości jest dołująco i ponuro.

Matthew Hussey
Polski tytuł nie mówi nic a nic na temat treści. Nie chodzi tutaj bowiem o to, jak sprawić, by facet stał się idealny, a jak zdobyć odpowiedniego dla siebie faceta (Get the guy) i utrzymać go przy sobie. Autor tłumaczy, jak pewne kobiece zachowania są odbierane przez mężczyzn i które postawy są warte zastosowania, a których należy unikać. Bardzo fajnie przybliża męski punkt widzenia. Wartościowa książka dla wszystkich kobiet, zarówno tych poszukujących, jak i tych, które już znalazły. Czytałam już drugi raz. Bardzo duży plus za obalenie mitu księcia, który przybywa na białym koniu. On nie przybędzie... dopóki nie wyjdziesz z domu i nie zaczniesz poznawać ludzi.

Agnieszka Dydycz
Zabawny pamiętnik z życia fizjoterapeuty, doktora Marcinka. Żywo opisany, pełen zabawnych historyjek z pacjentami i bliskimi. Opisany niby po męsku, ale to jakaś taka naiwna męskość... Wszystko się wyjaśnia, gdy odkrywacie, że tę historię opisała kobieta. Mimo wszystko - fajna, rozrywkowa lektura na wieczór.
PigOut
Książka blogera - to nie brzmi dumnie. Mimo wszystko, ta konkretna jest wyjątkowo zacna. Na dodatek, pisana pod pseudonimem, co nie jest zbyt częstym zjawiskiem. Tutaj PigOut w pełni wykorzystuje ten przywilej. Pisze wprost, sarkastycznie, złośliwie i z poczuciem humoru. Nie radzę zagłębiać się w tę lekturę przy jedzeniu, ani tym bardziej przy piciu. Można opluć czytnik. Przeczytałam jednym tchem, z przerwami na wyśmianie się. Polecam!


Nick Littlehales
Zbiór rewolucyjnych porad, jak się wysypiać, nie poświęcając na to całej doby. Bardzo podoba mi się obalenie mitu 8 godzin snu. Warto!

A Wy co dobrego czytaliście w tym miesiącu? Co polecacie?

Obserwuj mój blog lifestylowy na:
Photobucket    Photobucket    Photobucket

19 lutego

Książkowe inspiracje czyli co ostatnio przeczytałam?

Książkowe inspiracje czyli co ostatnio przeczytałam?

Często na Instagramie widzę hashtag #52ksiazkiw52tygodnie. Ja ostatnio już chyba przekroczyłam tę liczbę, bo w tygodniu potrafię przeczytać dwie-trzy książki. Wiadomo, miałam niedawno urlop, a więc wystarczająco dużo czasu, by móc zatopić się w lekturze i codziennie poświęcałam na to przynajmniej z pół godziny. Albo i ze cztery ;-) Co tam ostatnio czytałam? Co polecam?




Aneta Jadowska


Przeczytałam już całą serię o Dorze Wilk. Tuż przed Świętami mój wspaniały zaczął podpytywać, jaką mam ostatnią książkę Jadowskiej. Miałam ostatnią część heksalogii i szczerze mówiąc, nie byłam na tyle na bieżąco, by wiedzieć, że autorka wydała właśnie zbiór opowiadań na temat tej samej bohaterki. I tak oto pod moją choinką wylądowały "Ropuszki", które przeczytałam dosłownie w pięć dni. To chyba o czymś świadczy, bo zbiór ma dobre 500 stron ;-)

To była jedyna taka "prawdziwa", papierowa książka, którą przeczytałam ostatnio, bo tak to zwykle korzystam z ebooków.

Bardzo lubię tę autorkę i wymyślone przez nią Uniwersum Thorn. Fajna, lekka, kobieca fantastyka, pełna humoru i niesamowitych postaci.  Na jednym terenie muszą jakoś ze sobą współistnieć uczłowieczone anioły, piekielnicy, wilki, wampiry i magiczni. Oczywiście, rodzi to niejednokrotnie konflikty, często też prowadzi do zbrodni i tutaj wkracza do akcji była pani policjant, wiedźma Dora. Prowadzi śledztwa, często się bije, a jeszcze częściej wpada w tarapaty, z jakich nie wyszedłby nikt, oprócz niej.

Opowiadania będą łakomym kąskiem dla tych, którzy tak, jak ja, pochłonęli całą heksalogię - na początku Jadowska nakreśla nam oś czasu i tym sposobem wiemy, które opowiadania są sprzed heksalogii, które historie działy się w trakcie danych tomów, a które już po zakończeniu serii. Mogę też jednak śmiało polecić ten zbiór opowiadań tym, którzy jeszcze nie znają Dory Wilk - myślę, że "Ropuszki" skłonią Was do szybkiego nadrobienia całej serii :-)

Maja Lidia Kossakowska


Nieco podobny w klimacie do powieści Jadowskiej, tyle że tutaj mowa jedynie o aniołach. Tych, które ciągle zostają po stronie Jasności i tych, które jednak postanowiły się zbuntować. Zostają one nagle postawione przed faktem, że ich Pan zniknął. Opuszczone, muszą wspólnie stawić czoła tytułowemu Siewcy Wiatru, który chce obrócić ich świat w niebyt.

Nie przerażajcie się - te anioły są przedstawione w niesamowicie ludzki sposób. Piją, palą, klną, mają wątpliwości...

Powieść wydaje mi się jednak nieco przekombinowana, bardzo w niej dużo tytułów i anielskich imion wywodzących się z tradycji chrześcijańskiej, judaistycznej oraz muzułmańskiej, co w tej ilości, jaka jest nam zaserwowana, jest co najmniej nieco niestrawne. Nawet dla kogoś, kto Biblię całkiem nieźle zna... Czytałam i miałam ciągle wrażenie, że wielu szczegółów nie zapamiętam.

Jednak ta historia sama w sobie naprawdę wciąga i nie byłam w stanie porzucić tej książki, dopóki nie skończyłam jej czytać.

Andrzej Pilipiuk
"Reputacja"



Wypatrzyłam przed Świętami w Biedronce i poczułam, że muszę ją mieć. Ucieszyłam się bardzo, gdy okazało się, że książka jest dostępna na Legimi.com, pobrałam ją sobie na półkę i dość szybko zaczęłam czytać. To nie Wędrowycz, jednak opowiadania o Robercie Stormie, nietypowym detektywie, który na zlecenie wyszukuje antyki, których znalezienie wydaje się niemożliwe, były tak dobrze napisane, że nie mogłam się od nich oderwać. 

Młody detektyw poszukiwał między innymi sposobu na zniszczenie magicznej szklanej kuli z uwięzionym w niej hitlerowcem, oraz starego cygańskiego kociołka, w którym gotowane jedzenie nigdy się nie kończy... 

Została nam też przytoczona historia doktora Pawła Skórzewskiego, który zajmuje się leczeniem trądu. Nie można jej nic zarzucić, jakkolwiek mnie zbytnio nie urzekła. Wątek lekarza został również sprytnie wpleciony w jedno z opowiadań o Stormie. Generalnie - kto lubi Pilipiuka, na pewno doceni ten zbiór opowiadań. Kto nie lubi - może akurat się przekona :-)



Myślicie, że to wszystko, co ostatnio przeczytałam? To jedynie jakieś 3 tygodnie mojego czytania, zatem spokojnie: ciąg dalszy nastąpi... :-)

Obserwuj mój blog lifestylowy na:
Photobucket    Photobucket    Photobucket

Copyright © Blog lifestylowy - Pomysłowa , Blogger