poniedziałek, 19 czerwca 2017

Krótki tydzień, długi weekend i gorączka sobotniej nocy. Przegląd tygodnia 12-18 czerwca

Naprawdę, perspektywa skróconego tygodnia pracy sprawia, że kończący się weekend wcale nie jest taki straszny. Fajnie było.

zastawiony stół na imprezie

Tydzień zaczął się w szalony sposób. W poniedziałek zdążyłam przyjechać do pracy na niespełna godzinę, gdy dostałam informację, że wreszcie będę mieć zamontowany nowy brodzik. Tutaj muszę zwrócić honor OBI. Kto mnie śledzi na Facebooku, pewnie widział, jak się wkurzyłam, gdy po reklamacji pękniętego po dwóch miesiącach brodzika dostałam brodzik... pęknięty w transporcie. OBI szybko zareagowało na mój kąśliwy wpis i wspólnie ustaliliśmy satysfakcjonujące rozwiązanie: wymiana brodzika plus w gratisie montaż.




W poniedziałek dostałam informację, że serwisant ma wolne moce przerobowe. Oznaczało to, że muszę popracować zdalnie, no bo ktoś w mieszkaniu musi być. Bałam się trochę, jak to znowu będzie wyglądać, ale... fachowiec ogarnął wszystko naprawdę fachowo. Cały proces wymiany poszedł wyjątkowo sprawnie i bez zagracania całego mieszkania, klatki schodowej i trawnika przed blokiem. Co za ulga...

Dostałam także nieco wzmocniony brodzik, który wreszcie nie ugina się pod każdym naciśnięciem. Sztywny jak pal Azji :-D Mam nadzieję, że dzięki temu wytrzyma chociaż parę lat. No, chociaż, dopóki tu mieszkam ;-)

W poniedziałek wymieniłam też zepsutą dętkę i oponę w rowerze. Nareszcie! Tyle rowerów już rozkręciłam, taką mam w tym wprawę, a zajęło mi to jakieś dwa miesiące... Ale teraz mój rower Ikea znowu działa, jeździ, i cieszy.

Wtorek i środa minęły mi niemal błyskawicznie. Takie tygodnie pracy to można mieć ;-)

W środę wybraliśmy się jeszcze na małe zakupy. Potem poszłam na firmowe piwo, babskie. I pożałowałam. Nie będę może tak bardzo dokładnie pisać, o co biega i dlaczego, ale są klimaty, których nie cholery nie kumam, i to był właśnie ten klimat. Nie trawię filmów typu Lejdis i jeszcze bardziej nie lubię przenoszenia takich zachowań do życia.

Cóż, wolę wypić wino we dwoje w domu przed telewizorem lub iść na piwo ze znajomymi spoza pracy.

W czwartek zrobiłam coś, co zdarza mi się rzadko - spałam do 15. Z przerwami, bo jednak wstałam na początku o 10, ale tak mnie zmęczył ten dzień, że w południe znowu zasnęłam. Jakimś cudem pozbieraliśmy się dopiero wieczorem i poszliśmy na piwo ze znajomymi. Nieco zestresowanymi, bo tuż przed ślubem ;-) Fajnie było, miło, wesoło - jak zawsze.

Piątek to kolejne leniwe przedpołudnie, które jednak po części spożytkowałam na rowerową wyprawę. Zdążyłam przed burzą ;-)

Sobota - wielki dzień. Zaczął się stanowczo zbyt wcześnie, ale jednak daliśmy radę i bawiliśmy się na weselu dosłownie do ostatniego kawałka. Bardzo dobrze będę wspominać tę imprezę. PS. Wino na weselu to bardzo dobry pomysł. Picie go przez całą noc - również. Straszyli mnie, że będzie mnie boleć głowa, a tymczasem czułam się świetnie, byłam tylko niewyspana.

No właśnie - niedziela... Poszliśmy spać o jakiejś 5:30. Obudziłam się po 10, i już nie mogłam zasnąć. Udało mi się dopiero później, dzięki umiarkowanemu entuzjazmowi Piotra Bałtroczyka, którego występy zaczęliśmy oglądać. Resztę niedzieli spędziłam, na przemian śpiąc i przeglądając internety. I myślę, że to była jedna z najlepszych niedziel :-)

A dziś mam jeszcze wolne, bo stwierdziłam, że nie zdążę odespać. I miałam rację. I mam jeszcze straszne zakwasy od przetańczenia całej nocy. Ale było warto!

Bardzo chciałam odpocząć w tym tygodniu, stąd na blogu też było całkiem spokojnie. Zobaczcie najnowsze wpisy:

Thor w Castoramie i życie po restarcie


Wonder Woman. Obejrzałam i co dalej?


Z ciekawostek - podrzucam bardzo przydatne wskazówki, jak podwyższyć pozycję swojej strony w wyszukiwarce. Sama już skorzystałam i zobaczę, jakie będą efekty. Mam w końcu całe trzy miejsca w sieci, na których mogę testować takie rzeczy ;-)

Czytałam też sporo blogów i jakoś tak ciągle trafiam ostatnio na wpisy o eventach. Przeczytałam post Ani, obejrzałam też wreszcie jej filmik na ten temat, potem trafiłam na wpis Ali o eventach... Cóż, te notki to chyba znak dla organizatorów, że wypadałoby nieco bardziej kreatywnie podejść do sprawy. Kolejna konferencja na temat wprowadzenia nowego, rewolucyjnego produktu na rynek? To już przestało robić wrażenie na blogerach. Sama wolałabym dostać produkt w formie przesyłki i przetestować na spokojnie w domu, zamiast jechać na event, spędzać tam ileś godzin słuchając o niczym i na końcu dostać #darylosu. Zbyt mocno cenię sobie swój czas wolny :-) Jeśli event - to tylko ciekawy i zachęcający do wzięcia udziału. W takim przypadku na pewno powiem organizatorom "tak" i pojadę z przyjemnością.

Z drugiej strony jednak, widzę, że firmy starają się nadążyć za znudzonymi blogerami ;-) i robić ciekawe akcje, a nie wykłady i konferencje.

Bardzo spodobał mi się wpis koleżanki po klawiaturze z mojego miasta ;-) Sama wspomniałam Wam już o WWO w jednym z przeglądów tygodnia. Paulina napisała o nadwrażliwości - jej wadach oraz jednej, przeogromnej zalecie. I potwierdzam - też tak mam :-)

Odkryłam także na nowo Agwerblog i jej niedzielniki. Czasami tam zaglądam i chyba zostanę na dłużej, bo za każdym razem zachwycam się, jak ona dobrze pisze. I do tego te piękne lifestylowe zdjęcia. Może nie do końca w moim stylu, ale do jej bloga pasują świetnie. Pewnie mogłabym jeszcze czasem napisać jakiś komentarz, ale... wiecie, jak jest.

W ogóle, widzę, że mój blog skupia wiele podobnych do mnie osób. Sama raczej rzadko komentuję coś w internecie i tutaj też raczej nie mogę się pochwalić szczególnie dużą liczbą komentarzy. Nie mam o to pretensji, bo odsłony i tak rosną. Nie będę pisać poruszających apeli, dlaczego powinniście komentować, bo to w ogóle nie jest w moim stylu. Jeśli komentujecie czy też piszecie maile - miło mi, na pewno odpowiem. Jeśli nie - również wszystko OK :-)

I to by było na tyle. W planach mam stworzenie jeszcze paru wpisów, które opublikuję wkrótce, i dalsze poniedziałkowe lenistwo.

A co tam u Was? Co planujecie? Co się działo?

Obserwuj mój blog lifestylowy na:
Photobucket Photobucket Photobucket

UDOSTĘPNIJ TEN POST

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.