Wyluzowanie, czytanie i pytania o pisanie. 25 czerwca - 1 lipca

Jak myślicie, ile czasu potrzeba, by po urlopie wrócić do codziennej rutyny? Mamy kolejny tydzień, urlop odchodzi do historii, wakacyjne zdjęcia giną gdzieś w głębi galerii, a ja wciąż nie potrafię wrócić do zwykłego życia. Ja nie wiem, to taki zwyczajny kryzys, czy znak, że powinnam się wciąż wylegiwać nad basenem?

wyluzowanie

Przegląd tygodnia

Nie widzę jednak na razie opcji, by pójść znowu na urlop, więc co mi pozostaje? Oszczędzać siły. W weekendy w ogóle nie włączam komputera. Wysypiam się. Dużo czytam. W tygodniu po pracy też raczej staram się odpoczywać, ale zważywszy na to, że blog się sam nie napisze, czasami coś tam jednak robię. Wyluzowuję i muszę przyznać, że całkiem dobrze mi z tym. Weekend, w czasie którego naprawdę nic nie robiłam, sprawia, że naprawdę wypoczywam i nie boję się poniedziałku. To musi mi pomóc :-)


Z drugiej strony jednak brakuje mi trochę tej aktywności. Przychodzę po pracy do domu i nie wiem, co ze sobą zrobić - bo zawsze robiłam dużo. I wiem, że nie chcę robić nic - ale nie umiem się w tym nicnierobieniu odnaleźć.

Dlatego dalej oglądam mecze. Naszych niestety na mundialu już nie obejrzę, ale co tam... Pozostałe drużyny są warte oglądania. Zachwyciło mnie starcie Francja:Argentyna. Albo Rosja, która mimo wbicia sobie na dzień dobry samobója, ostatecznie przeszła do ćwierćfinału. Dlaczego? Bo się nie poddali na samym początku.

Czytam też dużo książek. Ostatnio znowu fachowe (jedną z nich pokazałam Wam na Instastory - dlatego warto mnie obserwować na Instagramie), ale raz na jakiś czas odpalam coś luźniejszego. Dzięki temu mam już materiał na dobre dwa posty z serii Książkowe inspiracje ;-)

Najnowsze wpisy


Ten sam oklepany scenariusz i influęserki


Mój nowy Bullet Journal. Planery miesięczne i tygodniowe


Przegląd internetów

Co odpowiedzieć, gdy na rozmowie kwalifikacyjnej posądzą Cię o kradzież? Swoją drogą, nie ogarniam niektórych pytań, które rodzą się w głowach specjalistów z HR-u. Nie mam pojęcia, po jakich krańcach synaps krążą ich myśli, ale może i dobrze - bo zrozumienie tego to droga bez powrotu ;-)


I Fofola. Ostrzegam, to wciąga! Fofolek jest przeuroczy ;-)


A co u Was nowego w tym tygodniu? Jak Wam mijają pierwsze (zimne) dni lata?

Obserwuj mój blog lifestylowy na:
Photobucket    Photobucket    Photobucket
Copyright © 2014 Blog lifestylowy - Pomysłowa , Blogger