Sekwencja wydarzeń, sentyment i autentyczność w sieci. 2-15 lipca

Kiedy to piszę, mamy poniedziałek i przegląd tygodnia tworzę w nieco kiepskim nastroju. Wiecie, niby poniedziałek po fajnym weekendzie, ale jednak -  poniedziałek. I chyba muszę przestać jeździć w poniedziałki do pracy autem, bo ostatnio wiecznie trafiam na jakichś drogowych frustratów, którzy wyprzedzają na chama i jeszcze mają pretensje, że nikt im korytarza życia nie robi.

ruch uliczny nocą

Przydałoby się ich oznaczyć. Skoro młodzi kierowcy mają jeździć z listkiem na szybie, to tacy szaleńcy może na przykład z męskim organem, żeby było wiadomo od razu, z kim mamy do czynienia?

Dzisiejszy zajechał mi drogę jakąś niezarejestrowaną popierdółką w typie żuka i jeszcze zwyzywał od kurew, co mnie wyjątkowo mocno obraża. Prędzej jego matka miała więcej wspólnego z paniami lekkich obyczajów niż ja. No ale nic, karma takich ludzi lubi i chętnie do nich wraca, więc ja tu sobie poczekam...

Przegląd tygodnia

Ostatnie dni to praca, relaks po pracy, audiobooki i niekończąca się historia z naprawianiem roweru, która chyba wreszcie dobiegła końca. 

Bo było to tak: pękła mi dętka na jakichś szkłach, które wyrzucił na ścieżce jakiś @%#! Co zrobiłam? Wymieniłam dętkę, pojechałam na stację benzynową, napompowałam i na drugi dzień pomknęłam do biura. Po południu jechałam tą samą trasą i niedługo po przejechaniu ścieżki... pękła mi dętka. Zostawiłam rower pod firmą, zorganizowałam sobie transport i na drugi dzień pojechałam autem, a po pracy wcisnęłam ten rower na chama do wnętrza i zabrałam ze sobą. 

Dalej wydarzenia powtarzają się w pewnej sekwencji:
- kupuję nową dętkę i wymieniam,
- jadę napompować rower na Circle K,
- dętka pęka z hukiem,
- kupuję nową dętkę...

Dopiero gdy usunęłam z równania Circle K (z ewidentnie niesprawnym kompresorem), a dodałam zakup własnej pompki nożnej, akcja zakończyła się sukcesem i wreszcie po ponad 3 tygodniach jeżdżę znowu do pracy rowerem. Tyle tylko, że, żeby nie było tak pięknie, obecna pogoda nie nadaje się do niczego.

W weekend odwiedziłam swoje dawne okolice i teraz już wiem, co czuje człowiek, który wraca w miejsce z sentymentem... i widzi, że popadło w ruinę. Ja tak miałam. Ale i tak dobrze wspominam tę wycieczkę, i w planach mam wiele kolejnych. To było takie... odświeżające, choć raz nie siedzieć w weekend w mieście, tylko wsiąść w auto i jechać.

Poza tym byłam też na karaoke, które było przedziwne, ale bardzo fajne, na kręglach i zaczęłam na nowo brać udział w konkursach. 

Z tym ostatnim wiąże się ogromne rozczarowanie, ale też i wielka niespodzianka. Rozczarowanie - bo nie umiem przegrywać ze słabszymi od siebie. Ale i zaskoczenie - bo wylądowałam na antenie w RMF FM. Kompletnie, ale to kompletnie się tego nie spodziewałam. I lubię to uczucie. Teraz tylko czekam z niecierpliwością na przesyłkę :-)

Najnowsze wpisy

Trochę odpoczywam od bloga, więc w ostatnim czasie pojawiły się na nim tylko trzy posty:

Mój nowy Bullet Journal. Planery miesięczne i tygodniowe


Wyluzowanie, czytanie i pytania o pisanie


5 filmów, które warto obejrzeć w lipcu


Przegląd internetów

To jeszcze mogę linkować, czy już nie?

W pierwszej kolejności mam ochotę podzielić się linkiem do najgorszego bloga ever, na jaki przez przypadek trafiłam na jakiejś grupie, ale nie będę aż tak złośliwa. Ewentualnie zrobię za jakiś czas krótki przegląd tego, co poszło nie tak, bez wskazywania na to, co mogłoby umożliwiać identyfikację. 

Generalnie nie chcę jednak promować czegoś słabego. Nasz czas i uwaga jest walutą. Nie rozmieniajmy jej na drobne dla słabych twórców. Po drugie, nie chcę też zjeżdżać kogoś tylko za to, że nie wie, jak blogować i pisze o jakichś nieatrakcyjnych bzdurach. Ja kilka lat temu też za świetny pomysł uważałam rozjechane banery moich sklepów z koszulkami, także tego... ;-)


Moda na autentyczność i inne kataklizmy, czyli niedzielnik, za którym bardzo tęskniłam. A ja mówię tak: nie staniesz się autentyczny od samego powtarzania, że jesteś autentyczny. Równie dobrze możesz powtarzać, że jesteś krzesłem ;-)

I mam do Was pytanie. Zajrzyjcie do mnie na Instastory i wypowiedźcie się :-)

A co Wy sądzicie o tym upartym powtarzaniu blogerów, że są autentyczni? I co Was się działo ostatnio fajnego? :-)

Obserwuj mój blog lifestylowy na:
Photobucket    Photobucket    Photobucket
Copyright © 2014 Blog lifestylowy - Pomysłowa , Blogger