RODOmageddon i brak równowagi. 21-27 maja

Kto z Was został zasypany mailami o RODO? Ja nie mogę doprowadzić do ładu swojej skrzynki, a oczywiście jeszcze właśnie teraz wpadłam na pomysł, żeby ją uporządkować. Mam wrażenie, że to syzyfowa praca - ilekroć usunę 5 maili, wpada 10 kolejnych. Chyba nie tak to miało działać, co?

ArmaRODOgeddon czyli dużo maili o RODO


Przegląd tygodnia

O ile w poprzednim przeglądzie pisałam, że oprócz różnych aktywności moje dni wypełniała praca, to tym razem przestała już być tylko wypełniaczem. Zmieniła się w główny punkt dnia, który zeżarł mój czas na wszystko inne. Tyle dobrego, że znalazłam chwilę na sprzątanie i zakupy, a i to stało pod znakiem zapytania.


Słowem, jestem tak bardzo przeciwko pracoholizmowi, że nagle dałam się mu pochłonąć... ale to tylko na chwilę. Zresztą, w tym tygodniu wyluzowuję bardziej, bo ani mi się nie chce tak zasuwać, ani też nie wystarcza mi energii. I już mogę powiedzieć jedno: nie polecam. W życiu musi być czas na wszystko, a jeśli jest na pracę, to musimy go znaleźć również na odpoczynek. Równowaga.

W tym tygodniu zaczęłam wreszcie mieć plany na wakacje, dlatego ten mój pracoholizm jest jedynie chwilowy. W czasie urlopu nie zamierzam robić nic innego niż nic ;-) Totalne lenistwo, dobre książki, dobra muzyka, słońce, woda i odpoczynek na całego.

Oprócz tego byłam w kinie, na basenie (po tak długiej przerwie!) i dobrym jedzeniu oraz po raz pierwszy w życiu - na żużlu. Słowem, był to bardzo aktywny tydzień, nawet chyba troszkę zbyt aktywny jak dla mnie. Ale bardzo fajny.

Najnowsze wpisy

Cała para w robotę, a na bloga nic nie zostało. Cóż poradzić, ciągle próbuję rozciągnąć dobę, ale efekt jest taki, że jednego tygodnia poświęcam się bardziej pracy, kolejnego - mój czas pochłania blog, a jeszcze kolejnego nie zrobię nic specjalnego oprócz chodzenia do pracy i obiadu.

Narcyzy w pracy i inne kwiatki


Zamek w Ogrodzieńcu w weekend - tak czy nie?


Przegląd internetów

Naprawdę dobrze, że nie jest to przegląd maila, albowiem na mailu istny RODOmageddon nam nastał. Wszędzie RODO i RODO. Jak normalnie dostaję w nocy z 2-3 spamowe wiadomości "przekazane przez Pocztę o2" (co za bzdura, tak na marginesie...), tak z okazji RODO spływa mi ich 15 i wszystkie o zmianach polityki prywatności, polityki cookies i wszystkiego, w czym tylko da się upchnąć skrót RODO bądź GDPR. Słowem: szczytna idea ochrony danych osobowych i naszych skrzynek przed spamem... zaspamowała nas na amen. A, i jeszcze parę razy dane wyciekły przy okazji - bo zamiast UDW poszło DW :D

Według niektórych mnie RODO nie dotyczy, bo bloga nie prowadzę jako firma, ale na wszelki wypadek też się dostosowałam ;-) Ogólnie to mam z tym RODO ten sam problem, co wszyscy: brak wiedzy. RODO nie polega na tym, że dostajemy konkretne zalecenia do zrealizowania, a to nie ułatwia sprawy.

Tak z trochę innej beczki - inspiracja mnie kopnęła dzięki wpisowi Dziewczyny z agencji i zmieniłam nieco swój Bullet Journal. Tym bardziej chcę się w końcu zebrać i porządnie go obfotografować, by pokazać Wam co nowego. Wstępnie prezentuję zmiany na swoim Instagramie - jeśli jesteście ciekawi, to zajrzyjcie koniecznie na profil Pomy.slowa.

Podrzucam Wam też ciekawy wpis: "Projekt denko" czyli case study współpracy z blogerkami urodowymi. Sama miałam okazję obejrzeć prezentację na ten temat na zeszłorocznym festiwalu SEO - i to była zdecydowanie jedna z najlepszych prezentacji.

W tej chwili natomiast nastawiam się na wolne, bo jak wiecie, święto i dłuższy weekend. Czas odpocząć :-)

A co u Was ciekawego w tym tygodniu? Odgrzebaliście się już z tych fascynujących maili o RODO?

Obserwuj mój blog lifestylowy na:
Photobucket    Photobucket    Photobucket
Copyright © 2014 Blog lifestylowy - Pomysłowa , Blogger