piątek, 13 listopada 2015

Co warto obejrzeć? Serialowe Inspiracje #1

Przez mojego wspaniałego stałam się fanką seriali. Wiecie, wcześniej na hasło "serial" przychodziły mi do głowy "Klan" oraz "Moda na sukces". Potem już gdzieś obiły mi się o uszy już inne tytuły jak np. "Supernatural", ale dalej uważałam oglądanie seriali za rozrywkę dla nerdów, którzy nie mają żadnego życia. W międzyczasie w moim życiu pojawił się właśnie mój wspaniały i okazało się, że on właśnie  - o zgrozo - ogląda seriale. A mimo to ma życie i nawet czas dla mnie. I powiedział kiedyś, że właśnie ogląda pewien nowy, świetny serial kryminalny, który mnie się też może spodobać. I tak oto zaczęłam...

Ale zaraz, zaraz. Wszystko po kolei. Oglądam sporo - kto czyta przeglądy tygodnia, ten widzi. A i tak te wymienione tam, to jeszcze nie wszystko. Chcę Wam tak co jakiś czas podrzucać listę "co warto obejrzeć". I to, co teraz napiszę, będzie pewnie bardzo blogerskie - bo na paru blogach już to samo przeczytałam. Wiem, że taki spis na pewno się Wam przyda na jesień. No nic, nieważne, że po blogersku, ale to akurat sama prawda :-) Bo czy jest lepszy sposób na spędzenie wieczoru, niż we dwoje z winem i dobrym serialem? :-)

W serialach widzę też teraz tę ogromną zaletę: można sobie je dawkować. Obejrzenie 45-minutowego czy nawet godzinnego odcinka to fajny sposób na relaks i chwilowe odmóżdżenie, nawet jeśli nie ma się zbyt wiele czasu. Kiedyś oglądałam bardzo dużo filmów, ale jednak oglądanie na raty troszkę mnie irytuje :-) Oglądasz superfilm i na nic wmawianie sobie "obejrzę tylko połowę i idę spać". Wciągnie Cię i siedzisz do północy, a rano chodzisz jak zombie... I tak oto wkręciłam się totalnie w seriale i będę czynić starania, żeby i Was wkręcić :-)



Detektyw ("True detective")



Oto pierwszy serial, jakim zainteresował mnie mój wspaniały. Pierwszy sezon obejrzałam z zapartym tchem. Opowiadał on w formie retrospekcji o dwóch detektywach z Luizjany, pracujących nad sprawą nietypowych zabójstw. Po kilkunastu latach od zakończenia sprawy, dowiadują się, że doszło do kolejnej zbrodni... Sezon bardzo ponury i złowrogi. Dosłownie, nie spodziewasz się nic dobrego, żadnego happy endu. I do tego smutne, wręcz mroczne ballady w tle. O wiele bardziej przemyślany wydaje mi się jednak drugi sezon, choć w nim dziwne morderstwo, które splata losy trójki policjantów i gangstera, tak naprawdę nie jest najważniejsze. Serial skupia się bardziej na prywatnym życiu detektywów i ich problemach, które zdają się nieuchronnie prowadzić do katastrofy. Muzyka - znowu jak najbardziej na poziomie.

"Dochodzenie" ("The killing")



Kolejny ponury i mroczny serial o tajemniczym zabójstwie młodej dziewczyny. Tytułowe dochodzenie prowadzą detektywi z licznymi osobistymi problemami. Tutaj przez dwa sezony jesteśmy prowadzeni do rozwiązania zagadki, krok po kroku. Co odcinek wydaje się, że już wiadomo kto zabił. A zaraz potem następuje zwrot akcji. Kolejne sezony - trzeci i czwarty - to już nowe sprawy, ale są w dużym stopniu powiązane ze sobą, oraz z początkami. Serial wciąga niesamowicie - kończysz odcinek i chcesz już wiedzieć, co się wydarzy w następnym. Najlepszy sezon - jak dla mnie trzeci. Bardzo sprawna żonglerka charakterami postaci - najpierw je lubimy, potem nagle tracimy do nich sympatię, by ją znowu odzyskać. Ach, i te sweterki pani detektyw... :-)

"Luther"



Bohaterem jest detektyw John Luther, który usiłuje jednocześnie walczyć ze swoimi demonami, oraz przestępcami. Egzekwuje prawo w bardzo skuteczny, choć nierzadko budzący wątpliwości sposób. W walce pomaga mu również zabójczyni Alice, która uparła się, że się z detektywem zaprzyjaźni. Ta dwójka bohaterów budzi wielką sympatię. Tak, obraz psychopatycznej morderczyni został wykreowany tak, że w pewnym momencie zaczynamy jej kibicować - bo naprawdę stara się pomóc Johnowi. Serial niestety bardzo szybko przekształcił się w miniserię, gdzie mamy po cztery półtoragodzinne odcinki, co, jak dla mnie, troszkę utrudnia oglądanie - bo wolę odcinki krótsze. Ale skoro już zaczęłam oglądać, to byłam niesamowicie ciekawa, co dalej - i oglądałam mimo wszystko :-)

W zanadrzu mam jeszcze kilka innych seriali kryminalnych, które Wam przybliżę, zatem zapraszam do obserwowania mnie. Już wkrótce pojawi się część druga tego wpisu :-)

Obserwuj mnie na:
Photobucket Photobucket Photobucket

(Zdj. z http://naekranie.pl/ oraz http://www.filmweb.pl/)



UDOSTĘPNIJ TEN POST

17 komentarzy :

  1. Moje ulubione! A "The Bridge" znasz? Podobny klimat jak "The killing"? Genialne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kilka miesięcy temu robiłam podejście do Luthera. Niestety pierwszy odcinek nie wywarł na mnie zbyt dużego wrażenia i zarzuciłam dalsze oglądanie. Może powinnam dać mu kolejną szansę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie pierwsze odcinki też zbytnio nie zachwycały, ale i tak nie miałam lepszego pomysłu, co by tu oglądać, więc oglądałam dalej i się okazało, że serial całkiem się rozkręcił :-)

      Usuń
  3. Widziałam tylko Detektywa z Twojej listy, ale nie dam się już namówić na żaden nowy serial, za bardzo kradną mi wieczory ;p To już chyba uzależnienie. W chwili obecnej przerabiamy "Homeland" (polecam)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam go na liście :-) Jak będę miała dostęp do lepszego internetu (bo teraz mam beznadziejny), to pewnie sobie pooglądam online :-)

      Usuń
  4. Kiedyś miałam ogromną fazę na oglądanie filmów kryminalnych, teraz nieco mi przeszło, nie oglądałam niestety żadnej propozycji z twojej listy, ale chyba trzeba to będzie nadrobić, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz bardzo chętnie oglądam, bo to po prostu świetna rozrywka na długie wieczory :)

      Usuń
  5. Właśnie wczoraj skończyłam oglądać Hannibala, więc trzeba rozejrzeć się za jakimś nowym serialem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mamy podobny serialowy gust! "The Killing" uwielbiam - nie mogłam się od niego oderwać :) I to deszczowe Seattle... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nie zachwycało, bo było smutne i ponure, ale do klimatu serialu bardzo pasowało :-)

      Usuń
  7. "The killing" to jeden z lepszych seriali, jakie oglądałam. Jest niesamowity. Chętnie dorwałabym książkę, na podstawie której został nakręcony.

    OdpowiedzUsuń
  8. Z przedstawionego tutaj zestawienia widziałem tylko Luther i bardzo pozytywnie mnie zaskoczył :) Skoro u Ciebie jest na 3 miejscu to zdecydowanie musze zobaczyć pozostałe dwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejność była przypadkowa. Myślę, że wszystkie te seriale są na bardzo podobnym poziomie :)

      Usuń

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.