Co powinien bloger (mieć)?

Dobra, fakt: w pierwszej kolejności nie powinien pisać, że ktoś coś powinien – a zwłaszcza inni blogerzy :-D Potraktujcie to jednak jako taki skrót myślowy. Chcę bowiem podzielić się z Wami swoim subiektywnym niezbędnikiem dla blogera.

narzędzia dla blogera

Zacznijmy od początku.

Kim jest bloger?

Bloger to ktoś, kto prowadzi bloga, a na tym blogu pisze. Innymi słowy: to człowiek, który tworzy treści do internetu. Ot, i cała filozofia. Tak sobie zazwyczaj w pierwszej chwili kojarzycie blogowanie, prawda?

Tymczasem, kiedy już zaczynacie pisać bloga, zauważacie, że pisanie to tylko jeden z wielu obowiązków. A gdy już wiecie, co jeszcze robi bloger oprócz pisania, to wtedy wiecie również, czego potrzebuje, żeby dobrze sobie z tym blogowaniem radzić. I do tego właśnie w tej chwili dążymy. Ale najpierw usystematyzujmy wszystkie blogerskie aktywności.




Co robi bloger?


  • pisze,
  • komentuje,
  • pisze maile,
  • promuje swoje wpisy (w social media),
  • dba o pozycjonowanie swojego bloga,
  • robi zdjęcia,
  • obrabia zdjęcia,
  • szuka darmowych zdjęć,
  • robi to, o czym pisze (mam tu na myśli blogerów tworzących projekty DIY czy też trenujących, którzy najpierw muszą zająć się robotą, by potem mieć o czym pisać),
  • zarabia (na afiliacji i wpisach sponsorowanych),
  • sprawdza, co o nim mówią w internecie i reaguje na to.

Słowem, bloger to taki internetowy multiinstrumentalista.

Co bloger powinien mieć?

Tyle aktywności - trzeba je jakoś ogarnąć. Nie wiem, jak Wy, ale ja chciałabym w dobie zmieścić jeszcze inne rzeczy niż tylko siedzenie przed komputerem. Dlatego korzystam z narzędzi, które szanują mój czas.

Pisanie

Po pierwsze, trzeba gdzieś tego bloga mieć - tutaj wybór jest szeroki, ale w praktyce blogerzy korzystają z dwóch systemów: Blogger i Wordpress. Niektórzy przenoszą też swoje blogowanie na Facebook (pozdrawiam, Pigout!), ale na dłuższą metę to chyba jednak zbyt ryzykowne w dobie nieustannie zmieniających się algorytmów :-) A co do Bloggera - to jedyne narzędzie, z którego nie jestem jednak tak w 100% zadowolona. Jeśli myślę o blogu kompleksowo, to w tym kontekście "Blogspotowi" wiele brakuje - wtyczek, wsparcia dla SEO i HTML5...

Trudno też pisać bez dobrego edytora tekstu. Ja sama najczęściej piszę bezpośrednio w edytorze Bloggera, korzystałam jednak z wielu edytorów jako copywriter. Które są godne polecenia?

Microsoft Word
To bezsprzecznie najchętniej używany edytor tekstu, który z roku na rok jest coraz lepiej dopracowany. W tej chwili możecie go używać tradycyjnie jako programu na komputerze oraz w ramach pakietu Office 365 – także online. Do wyboru, do koloru!

Jest tylko jedno "ale": Word niespecjalnie się lubi z Bloggerem. Kiedy piszę tekst najpierw w edytorze, a potem wklejam do Bloggera, zawsze wyrastają mi we wpisie jakieś "chwasty". Na szczęście, pomaga na nie funkcja "Usuń formatowanie" (to ten znaczek "Tx", który znajdziecie w pasku przy wypunktowaniu i sprawdzaniu pisowni). I tak, jest to raczej wina po stronie Bloggera.

Edytor Google Docs
Dobrze się sprawdzał kiedyś, gdy zależało Wam na regularnym zapisywaniu pliku – takie wiecie, w razie W, gdyby nagle prądu miało braknąć czy coś… Poza tym umożliwiał łatwy jednoczesny dostęp do pliku kilku osobom – online. W tej chwili z powodzeniem z tych funkcji można korzystać w Wordzie i w ramach Office 365, ale jeśli ktoś lubi bardziej minimalistyczne rozwiązania, to Google jest OK.

Edytor Semstorm
Niedawno do zbioru narzędzi Semstorm dołączył sprytny edytor tekstu. Pisząc w nim, możecie sobie sprawdzić swojego posta zarówno pod kątem poprawności językowej, skomplikowania (FOG!) oraz… SEO. Nawet podpowiada pasujące do tematu słowa kluczowe! Myślę, że opcja dobrze się sprawdzi, jeśli, tak jak ja, korzystacie z Bloggera. Wordpress o parametry tekstu pozwala Wam zadbać dzięki wtyczce Yoast SEO, tymczasem my, Bloggerowcy… do tej pory byliśmy pozostawieni sami sobie. Ale dobrze, że jest Semstorm ;-)

Komentarze

W mojej opinii, idealny system komentarzy to taki, który powiadamia w wygodny sposób o rozwoju dyskusji. Dlatego właśnie dość szybko zrezygnowałam z wbudowanego systemu komentarzy w Bloggerze, bo może i owszem, powiadamia, ale wymaga to ode mnie skakania między mailem a wpisami na blogu.

Disqus
Fakt, nie jest on ostatnio ideałem (więcej na ten temat opowie Wam Bookworm On The Run) ale do tej pory nie znalazłam lepszego systemu, który pozwalałby mi w równie sprawny sposób zarządzać komentarzami. Ot, loguję się, szybciutko zatwierdzam i odpisuję, lajkuję… Nawet nie wiecie, ile taki lajk potrafi mi czasu zaoszczędzić ;-)

No i poza tym myślę sobie, że każdy bloger konto na Disqusie mieć powinien – nawet jeśli sam na blogu z niego nie korzysta. Dlaczego? Ano dlatego, że my, blogerzy, wyjątkowo zawzięcie komentujemy na innych blogach. Owszem, na Bloggerze czy Wordpressie wystarczy wypełnić kilka pól, ale co, jeśli trafimy na Disqus, który wciąż jest bardzo popularny? Potem dostaję maile i wiadomości, że ktoś nie mógł skomentować u mnie, bo nie umiał się zalogować…

Co, jeśli nie Disqus?
Można jeszcze też używać komentarzy Facebook (to chyba też jakaś wtyczka Wordpressa), ale nigdy za nią nie przepadałam. Jest wybitnie niewygodna w użyciu w mobilnej przeglądarce. Oprócz tego - pozostają wbudowane systemy Wordpressa i Bloggera, które uważam za przyzwoite, ale dość czasochłonne w obsłudze. Zarówno dla blogera, jak i komentujących. A już nie daj Boże, jak ktoś umieszcza w nich te wszystkie antyspamerskie zabezpieczenia i moją "ukochaną" captchę...

I tak, w tym miejscu przerwiemy - a pozostałe kwestie poruszę już w kolejnym wpisie.

W czym piszecie tekst na bloga i komentarze? Na co zwracacie największą uwagę przy wyborze programów i systemów do blogowania?

Wpis powstał w ramach współpracy z Semstorm

Obserwuj mój blog lifestylowy na:
Photobucket    Photobucket    Photobucket
Copyright © 2014 Blog lifestylowy - Pomysłowa , Blogger