System zdecyduje za Ciebie, wtorkodziałek i H&M. 29 października - 18 listopada

Jesienią dążę do przytulności. Wyciągam z szafy długie swetry, miękkie koce i pluszowe poszewki na poduszki. Odpalam podgrzewacze i nastrojowe lampki. Rozpoczynam sezon na grzańca i rozgrzewającą herbatkę z rumem. Za to lubię jesień. Długie wieczory spędzone pod kocem i z serialem są spoko. Jesień jest spoko - dopóki nie muszę wychodzić z domu ;-)

przytulnie

Przegląd tygodnia

I tak właśnie wyglądają moje ostatnie tygodnie. Dom, koc, a od kilku dni także kot i nowy projekt, z którym próbuję wystartować.






I czy ja już mówiłam, że odpalenie domeny niby takie proste, a u mnie wiecznie jakieś problemy? No to mówię jeszcze raz.

Nie był łatwiejszy wtorkodziałek, czyli wtorek po wolnym poniedziałku. Za to ten niespodziewanie wolny 12 listopada okazał się wyjątkowo udany, a dlaczego - o tym wkrótce napiszę.

Byłam na karaoke. Po co ja tam chodzę? Dobre pytanie. Ilekroć widzę te same twarze (względnie, ilekroć słyszę te same głosy i piosenki, jak np. moją "ulubioną" Babę zesłał Bóg), tylekroć sama się nad tym zastanawiam. Jest w moim mieście pewne stałe grono, które bywa na każdej takiej imprezie, jaka tylko się odbywa. W efekcie mam już lekki przesyt tych osób, no ale co poradzić ;-) W sumie też jestem jedną z tych stałych twarzy, które raczej się na karaoke zobaczy.

Najnowsze wpisy


Z racji tego, że standardowych zajęć mi nie ubyło, a jeszcze sobie dowaliłam ich więcej, na blogu w ostatnim czasie trochę ciszej i pojawił się tylko jeden wpis:

Go to Hel czyli na koniec Polski


Przegląd internetów

Wyobraź sobie świat, w którym system decyduje za Ciebie, co Ci się należy. Jesteś nieustannie oceniany. Palisz w niedozwolonym miejscu? Ocena 5 punktów w dół. Przeprowadziłeś staruszkę przez jezdnię? 2 punkty w górę. Przekroczyłeś dozwoloną prędkość? Minus 20 punktów. A im mniej punktów uzbierasz, tym mniej Ci wolno. 

Nie kupisz biletów na samolot. Zapomnij o biletach na pociąg w klasie biznes. Twoje dziecko nie zostanie przyjęte do wybranej szkoły. Być może w ogóle nie dostaniesz pracy. 

Jeśli jednak sprawujesz się dobrze, jako wzorowy obywatel z łatwością znajdziesz partnera w aplikacji randkowej, będziesz płacić mniej za prąd i łatwiej zorganizujesz zagraniczny wyjazd na wakacje. 

Chciałbyś tak żyć? Bo dla mnie to jakaś chora odmiana szkolnego systemu oceny zachowania. Tego, w którym dobrą ocenę mają tylko konformistyczne jednostki. Te, które nie zadają pytań, nie dyskutują i spełniają definicję pokornego cielęcia, które dwie matki ssie.

Za inspirację dziękuję Outriders i polecam ich Brief czyli dobrze napisany przegląd wydarzeń na świecie. Dość podobną historię opowiada także Jakub Szczęsny: Życie jako usługa. Twoją wartość określa level w aplikacji.


Chwilę temu przeczytałam wpis, po którym stwierdziłam, że nie jestem postępową blogerką. Bo wszędzie teraz te kubeczki menstruacyjne, wszyscy się uparli je reklamować w jednym momencie, a mnie śniadanie do gardła podchodzi. Tak samo, jak przy reklamach środków higienicznych w porze obiadowej albo porannym truciu w radiu o suchości i nietrzymaniu. Moja granica jest gdzieś wcześniej. Owszem, to życiowe i normalne, ale mam pewne obiekcje, gdy ktoś nie tylko porusza taką tematykę, ale też nadmiernie... hmmm... się zagłębia. Hej, to już nie edukacja, tylko ekshibicjonizm :-)


HM (oczywiście wiem, że nie tak się to pisze, ale Blogger ma jakiś błąd i wrzuca mi zamiast znaku "and" znacznik HTML) wraz z Moschino wypuściło kolekcję ubrań. Zamysł jest podobny jak w przypadku zeszłorocznych koszul ze wzorem w stylu "zasłony z domu starców" z kolekcji Erdem: ma być bardzo drogo i bardzo bez sensu.

Tym razem jednak grupą docelową nie są hipsterzy i panowie ubierani przez matki, a celem - skuteczna antykoncepcja, a najprawdopodobniej wręcz przeciwnie... No złącz sobie poniższe ubrania w stylizację. Różowe futerka, puchowe bolerka... Kogo widzisz? Bo ja panią, która w tymże outficie i z taką torebką na pewno zrobi wrażenie na tirowcach przy S1...


Witaj. Z tej strony Ellen z Pewnej Firmy Sprzedającej Kule. Cenimy Twój blog i styl, w jakim go piszesz. Ponieważ Twoje artykuły są dla nas odpowiednie, by przedstawić w nich naszą firmę, chcielibyśmy zaprosić Cię do współpracy opartej na równości i obopólnych korzyściach.

Napisz artykuł o naszych produktach na blogu na około 400-500 słów, z dwoma zdjęciami, z trzema linkami.

Wypromuj go w social mediach.

I to by było na tyle, jeśli chodzi o równość i obopólne korzyści, bo dalej jest tylko zachęta do kontaktu w razie problemów i pozdrowienia. Maila rzekomo napisała Ellen, w podpisie widocznym dla Gmaila widnieje Johnny, natomiast w adresie mailowym niejaka Maisie Grunds. No i adres w domenie gmail.com, a nie firmowej. Słowem: spamerzy są już nawet na naszych blogach...

Też tak sądzisz? I jak Ci minął tydzień?

Obserwuj mój blog lifestylowy na:
Photobucket    Photobucket    Photobucket
Copyright © 2014 Blog lifestylowy - Pomysłowa , Blogger