środa, 3 maja 2017

Nie bój się lenistwa

Dzisiaj spontaniczny post, który powstał z okazji kończącego się długiego weekendu. To była wspaniała okazja do lenistwa. Resetu, którego bardzo potrzebowałam.

nie bój się lenistwa

Wciąż zauważam, że mamy potężny problem z... bezczynnością. Nie potrafimy być bezczynni.




Uważamy również, że nicnierobienie to coś złego, coś, co powinno powodować poczucie winy. Nie można nic nie robić. Trzeba zap...dalać do utraty tchu. Nie ma, że boli. Kto nie zap...dala, ten nie ma.

I tak sobie patrzę na ludzi i czasem pojęcia nie mam, co oni takiego mają z tego zapierniczania?

Mam wrażenie, że powinnam ciągle coś robić, zaharować się na śmierć, ale i tak będzie to za mało. Upraszczam sobie robotę? Work smarter, not harder? Nieeee, to się nie liczy przecież. Bo nie dość, że trzeba zap...dalać, to jeszcze ciężko.

To wszystko budzi we mnie totalny sprzeciw. Wierzę, że mój organizm wie, kiedy powinnam pracować, a kiedy odpocząć. Jeśli nie mam siły i chęci na zrobienie czegoś, to po co mam to robić? Doba ma tylko 24 godziny. Muszę w nie wcisnąć sen i pracę. Zostaje mi jakieś 8 godzin dla siebie. I tak część tego czasu muszę poświęcić na obowiązki domowe, zakupy, gotowanie... A gdzie czas na dobrą książkę? Na rozwój?

Na odpoczynek?

Kiedyś wydawało mi się, że ten sprzeciw powinien budzić we mnie poczucie winy. Że robię za mało, więc nie jestem wartościowym człowiekiem. Od pewnego czasu dopiero rozumiem, że jest czas na pracę i jest czas na kołacze. Jest czas na wysiłek i musi być czas na odpoczynek. Nie da się harować bez przerwy.

Nikt z nas nie jest jak Nokia 3310. Każdemu w końcu bateria się wyczerpuje.

Nie mogę sobie wyobrazić, że dałabym radę pracować w taki sposób. Miałam dość po jednym dniu.

Pracodawców, którzy każą pracować ludziom od poniedziałku do soboty (albo i niedzieli) bez przerwy (i za grosze), powinno się karać - pracą przez bity tydzień bez przerwy. Powiecie, że prawo pracy tego zabrania, że pracodawcy dają dzień wolny za pracujące weekendy? Oj, nie wszyscy, a już na pewno nie ci, którzy zatrudniają ludzi na śmieciówkach. Tam prawo pracy nie obowiązuje. Sama tak miałam i nie było argumentu, że jeśli pracuję w sobotę, to powinnam mieć wolny jakiś dzień w tygodniu.

Zresztą... I tak coś źle sobie zorganizowaliśmy w układzie świata. Przepracowujemy 1/3 doby. Niektórzy z nas spędzają tyle czasu w miejscu, którego nie znoszą, robiąc to, czego nie chcą i w towarzystwie osób, z którymi z własnej woli nie spędzaliby czasu. Też tak kiedyś żyłam i cieszę się bardzo, że udało mi się to zmienić. Mogę powiedzieć, że każdy może coś zmienić w tej kwestii, ale tak naprawdę - wiem, że nie każdy. Bo do tego trzeba odwagi, a czasem nawet brawury. I umiejętności, za które ktoś będzie skłonny nam zapłacić.

Co prawda, od pewnego czasu coraz częściej można usłyszeć o wprowadzeniu krótszego dnia pracy w różnych miejscach. 6 godzin dziennie podobno pozwala na to, żeby z powodzeniem zrobić wszystko to, co w tej chwili robimy w ciągu 8. A potem idę sobie zadowolona do domu i mam dodatkowy czas - dla bliskich, dla siebie, na rozwój...

Dla mnie to świetny pomysł i mam nadzieję, że kiedyś będzie standardem. 2 godziny dziennie mniej to 10 godzin w skali tygodnia. Może po prostu weekendy powinniśmy mieć w takim razie 3-dniowe weekendy? Naprawdę, bardzo bym chciała. Bo w tej chwili, choć uwielbiam swoją pracę, każdy weekend jest za krótki. Nawet tak długi, jak tegoroczna majówka. A te 2 godziny dziennie, w trakcie których raczej nie robimy nic istotnego, składają się w setki godzin rocznie, których już nie odzyskamy - a mogliśmy je spędzić inaczej. Robiąc coś, na co mamy ochotę, ucząc się czegoś nowego lub po prostu - z najbliższymi.

Mamy tylko jedno życie. Musimy w nim znaleźć czas na odpoczynek. Czas dla bliskich nam osób i dla siebie samych. Czas na robienie tego, na co faktycznie mamy ochotę. I jeśli czujemy, że nie chce nam się... to może to znak, że trzeba odpuścić? Może organizm nie ma już siły? Może robienie tego po prostu nie ma sensu? Może trzeba znaleźć jakiś inny sposób?

Lenistwo nie jest zbrodnią. Lenistwo to pytanie, na które musimy sobie odpowiedzieć.

Zgadzacie się ze mną?

Obserwuj mój blog lifestylowy na:
Photobucket Photobucket Photobucket

UDOSTĘPNIJ TEN POST

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.