Jak nie szukać miłości?


Temat szukania tego jedynego mnie już nie dotyczy, bo ten jedyny sam mnie znalazł ;-) Ale pisałam tutaj już kiedyś o metodach poszukiwania drugiej połówki. Innych, niż pójście do monopolowego ;-) Dokładniej, miałam na myśli program "Rolnik szuka żony". Mimo tego, że druga edycja skończyła się całkiem szczęśliwie dla kilku uczestników, dalej nie do końca jestem pewna, czy aby na pewno wszyscy z nich szukali tam miłości, a nie na przykład popularności. Z drugiej strony, mogli tam przecież znaleźć miłość przypadkiem...

Dziś przyszło mi do głowy kilka refleksji na temat tego, jak mężczyźni starają się o tę jedyną. Temat rzeka, bo potrafią to robić tak nieumiejętnie, że samo patrzenie boli. A co dopiero uczestniczenie w całej akcji jako obiekt zainteresowania... Bardzo możliwe, że niejedna kobieta przez to została zakonnicą... Na szczęście, jeszcze nie wszyscy robią to tak źle, jak opisuję ;-)

"Aha", "No" i "Fajnie masz", czyli te rozmowne typy



Jeśli już piszesz tego SMS-a czy wiadomość na FB i pytasz o coś, na przykład Co słychać?, dziewczyna odpowie ci przynajmniej jednym zdaniem. I jeśli chcesz dalej rozmawiać, ale odpowiadasz jej na to Aha, No lub No to fajnie masz, to ona, jeśli jest na poziomie (wyższym niż twój), już nie będzie chciała rozmawiać. Stwierdzi, że tobie się nie chce. Ale to jeszcze nie jest dno. Pogrążysz się do reszty, zarzucając ją później kolejnymi wiadomościami w stylu No to cio mi jeszcze powiesz? Ani to dialog, ani monolog. Nie dość, że sam nic konkretnego nie piszesz, to jeszcze sprawiasz wrażenie, jakbyś jej w ogóle nie słuchał nie czytał. Taki sposób (nie)prowadzenia konwersacji odstrasza. Szukaj dziewczyny, która "rozmawia" w ten sam sposób (tak, są takie!). Z nią się dogadasz. Na migi.


Przeciwieństwa się przyciągają



Nie wiedzieć czemu, drobni faceci pałają zwykle straszliwą namiętnością do kobiet większych od nich samych. Czasem tylko wyższych, czasem też i lepiej zbudowanych. Wiadomo, to ładne, co się komu podoba. Ale jak widzę takiego pana o wzroście siedzącego psa, który to pan zarywa do sporo większej pani, to nasuwa mi się jedno pytanie... Czy on szuka dziewczyny, czy bodyguarda?

Bo ja jestem sam i tak mi z tym źle



Mężczyzna ma być męski, a nie godny współczucia. Smutne spojrzenie spaniela i tekst Bo ja szukam dziewczyny i znaleźć nie mogę raczej żadnej kobiety nie przekonają. Prędzej nasuną jej obawy, że skoro inne cię nie chcą, to z tobą musi być coś nie tak. A gdy będziesz w kółko powtarzał, jak to szukasz dziewczyny, każda będzie już nawet wiedziała, co dokładnie. Twoje słowa sugerują, że szukasz jakiejkolwiek i weźmiesz, co się natrafi. Nawet starą kulawą bułgarską prostytutkę z jednym okiem. Cała rzecz w tym, że kobieta chce być tą jedyną... ale nie tą-jedyną-która-cię-zechciała.

I może być już tylko gorzej: gdy usilnie szukasz dziewczyny... wśród tych zajętych. Raz, że niepotrzebnie zawracasz im głowę i tylko je irytujesz, zmuszając do uprzejmego spławiania (zwłaszcza, że co to za radość, jak cię podrywa jakaś ofiara losu), a dwa, że w końcu stracisz zęby, jak się okaże, że któraś ma zazdrosnego chłopaka. Bo zasada jest jedna: żeby startować do zajętych, trzeba mieć wygląd. I gadane. A i to nie wystarczy, jak dziewczyna jest szczęśliwa w związku :-)


To takie trzy najczęściej spotykane i najbardziej irytujące typy, które przyszły mi na myśl, jako pierwsze. Dodajcie coś od siebie!

Obserwuj mnie na:
Photobucket Photobucket Photobucket



Copyright © 2014 Blog lifestylowy - Pomysłowa , Blogger