poniedziałek, 28 września 2015

Mój blogerski gadżet czyli tablet Medion S 7322 - recenzja


Obiecałam po kilku tygodniach użytkowania stworzyć recenzję mojego tabletu. Gdybym ją pisała w pierwszych dniach, mogłaby być mało pozytywna, jednak trochę kombinacji pozwoliło mi usprawnić działanie urządzenia i teraz jestem z niego całkiem zadowolona. Jest to Medion S7322. Marka Medion należy do koncernu Lenovo, stąd też gadżet ma nazwę Lifetab pod ekranem :-)
Tablet kupiłam w połowie lipca, co oznacza, że używam go z powodzeniem od ponad dwóch miesięcy. Miał to być sprzęt, który pozwoli mi bezboleśnie obsługiwać bloga (bo na telefonie w przeglądarce to było bardzo trudne - niby ekran 4,7", ale jednak mało wygodnie), korzystać z internetu, rozmawiać na Skypie, czytać ebooki, oglądać filmy i czasem napisać jakiś dokument w formacie doc. A, i miał mieć znośną cenę ;-)

tablet-medion-s7322

Ostatecznie wszystkie te funkcje spełnia - oprócz Skype'a. Ale o tym za chwilę. Tablet jest lekki i poręczny, ma wyświetlacz o przekątnej 7 cali (czyli dokładnie tyle, ile chciałam - 10" wydaje mi się zbyt duży i niewygodny do pisania, przymierzałam się już kiedyś do jakiegoś w Media Markt i jakoś mnie nie urzekł). Na pokładzie oczywiście Android 4.4 czyli słynny KitKat.

Jedną z pierwszych rzeczy, jaką zrobiłam po podłączeniu się do Wi-Fi, było usunięcie całej masy aplikacji, jakie były już wgrane i które uznałam za niepotrzebne. I bardzo miło, że się w ogóle dało je usunąć - na telefonie do tej pory mam jakieś niepotrzebne "zapychacze", których bez roota nie da się pozbyć. A potem powgrywałam swoje programy :-) Od początku był tutaj zainstalowany Skype, Facebook czy też Google Chrome. Do tego całkiem przyjemny odtwarzacz muzyki i video - LIFE Player, oraz mobilny pakiet biurowy w postaci programów Textmaker Mobile (edytor tekstu), Plan Maker Mobile (arkusz kalkulacyjny) oraz Presentations Mobile (program do tworzenia prezentacji). Z aplikacji biurowych przetestowałam jedynie edytor tekstu i generalnie daję mu 4 gwiazdki na 5 możliwych: za wygodę, czytelność, dużo funkcji oraz wbudowaną i bezpłatną opcję eksportu do PDF. Minus jedna gwiazdka za to, że nie działa wklejanie tekstu - gdy napiszemy coś w innym programie i próbujemy to wkleić ze schowka, aplikacja nie reaguje i nic nie wkleja.

Ogólnie tablet śmiga całkiem nieźle i się nie zawiesza. Choć moje maksimum obłożenia to jakieś 5-7 aplikacji naraz. Był przez chwilę problem z zawieszaniem się przeglądarki, i to strasznym, ale wystąpił dopiero po kilku dniach, kiedy tabletu w ogóle nie wyłączałam . Oczyszczenie pamięci podręcznej, drobne poprawienie ustawień przeglądarki i wyłączanie go na noc pomogło.

A co ze Skypem? Tutaj problem nie tkwi o dziwo w samej aplikacji (która do tej pory i w wersji komputerowej, i każdej innej jest dość mocno niedopracowana i irytująca dla kogoś, kto używa jej regularnie - zresztą, ostatnio zaliczyła nawet ogólnoświatową awarię), tylko w bardzo podłej karcie sieciowej. Mam pokój na poddaszu, a router na parterze. I dopóki jestem na parterze, tablet całkiem nieźle odbiera Wi-Fi i mam trzy kreski zasięgu (na cztery możliwe), ale kiedy znajdę się w pokoju, co i rusz połączenie się urywa. Trzy kreski mam tylko wtedy, gdy jestem bezpośrednio nad routerem. Jeśli nie - standardem jest jedna kreska. Tymczasem mój telefon ma zwykle 100% zasięgu na dole i na górze. Odrobinę pomogło przestawienie routera wyżej, na półkę i od tej pory na tablecie połączenie na górze... nieco rzadziej się rwie ;-) Co prawda, zastanawiałam się, czy to nie wina routera, lub obsługiwanego standardu Wi-Fi i będę to sprawdzać z innymi sieciami, a o efektach dam znać w jednym z kolejnych przeglądów tygodnia :-)




Niestety jednak, tak słabiutkie połączenie nie pozwala na korzystanie ze Skype'a, który jest niezwykle czuły na najdrobniejsze wahania zasięgu sieci ;-) Poza tym aparaty w tym tablecie to kpina, z przodu 0,3 MPx, a z tyłu - 2 MPx. Mój toster ma więcej ;-) No, ale nie kupowałam tableta dla aparatu, bo fotografowanie w ten sposób jest dramatycznie niewygodne. Równie dobrze można by zdjęcia robić laptopem ;-)

Brakuje mi też troszkę Instagrama (urządzenie jest niekompatybilne z oryginalną aplikacją, więc musiałam się posiłkować inną) i modułu 3G, ale za taką cenę miałam wybór - albo moduł 3G i denne parametry, albo bez modułu, za to lepsze parametry. I ja wybrałam to drugie :-)
Poza tym tablet w 100% spełnia moje wymagania: bloga obsługuje się o wiele lepiej niż na telefonie (choć pozioma klawiatura nie pozwala na zbyt wygodne pisanie; jeśli ktoś chce tak pisać, to poleciłabym Multiling i włączenie klawiatury kciukowej). Internet przegląda się bez problemów - można nawet tak "zakombinować", żeby korzystać z desktopowej wersji Facebooka (przydaje się, jeśli chcę dodawać komentarze jako prowadzona przeze mnie strona). Czytanie ebooków - ja zwykle czytam PDF-y, używam więc Adobe Readera. Do formatów typu epub czy mobi można ściągnąć aplikację, lub załadować do programu Książki Play - i mamy mega wygodne urządzenie do czytania. Myślałam kiedyś o typowym czytniku, ale wolę jednak tableta :-) Oglądanie filmów czy YouTube - super, jakość dźwięku bardzo fajna, obraz też daje radę. Gorzej z niemieckim YT, bo nie pozwala oglądać wielu teledysków...
Cena - w markecie Aldi zapłaciłam za niego 99 Euro. Czyli jakieś 420 zł. Za sprzęt, który działa całkiem przyjemnie, ma wytrzymałą baterię i piękny, czerwony kolor (no tak, kobieta kupuje elektronikę...) - na pewno warto. Ja jestem bardzo zadowolona :-)

tablet-medion-s7322

Zapraszam was oczywiście do obserwowania na Facebooku, Instagramie i Bloglovin' :-)

Obserwuj mnie na:
Photobucket Photobucket Photobucket
UDOSTĘPNIJ TEN POST

7 komentarzy :

  1. Fajny sprzęt i wygląda na to, że wart swojej ceny. Na pocieszenie powiem Ci, że w tych najdroższych tabletach też zawsze czegoś brakuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Morze się kiedyś pokuszę na kupno tablet. Na pewno jest super wygodny i lekki,marzy mi się Na razie w najblizszym czasie mogę tylko pomarzyc

    OdpowiedzUsuń
  3. "Za sprzęt, który działa całkiem przyjemnie, ma wytrzymałą baterię i piękny, czerwony kolor (no tak, kobieta kupuje elektronikę...)" - widzę, że mamy coś wspólnego ^^ Obecnie zastanawiam się nad kupnem nowego tabletu i przy zakupie wezmę pod uwagę Twoją recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Korzystam z tableta jako większej alernatywy telefonu. Głownie do przeglądania internetu i codziennej prasówki :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tego nie znam, ale ogólnie mam uraz do tabletów po moim ostatnim, gdzie się wszystko zawieszało.

    OdpowiedzUsuń
  6. Skype to ogólnie porażka, ostatnio częściej nie działa niż działa. Dobrze że są inne programy, które są dla niego alternatywą. Tablet fajna sprawa, zastanawiałam się czy nie kupić sobie, ale jednak wolę uzbierać na porządny telefon, jakoś tak bardziej mi się widzi niż tablet :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kup sobie kostkę Dice+ będziesz mogła na tablecie grać w gry planszowe :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.