Mój blogerski gadżet czyli tablet Medion S 7322 - recenzja


Obiecałam po kilku tygodniach użytkowania stworzyć recenzję mojego tabletu. Gdybym ją pisała w pierwszych dniach, mogłaby być mało pozytywna, jednak trochę kombinacji pozwoliło mi usprawnić działanie urządzenia i teraz jestem z niego całkiem zadowolona. Jest to Medion S7322. Marka Medion należy do koncernu Lenovo, stąd też gadżet ma nazwę Lifetab pod ekranem :-)
Tablet kupiłam w połowie lipca, co oznacza, że używam go z powodzeniem od ponad dwóch miesięcy. Miał to być sprzęt, który pozwoli mi bezboleśnie obsługiwać bloga (bo na telefonie w przeglądarce to było bardzo trudne - niby ekran 4,7", ale jednak mało wygodnie), korzystać z internetu, rozmawiać na Skypie, czytać ebooki, oglądać filmy i czasem napisać jakiś dokument w formacie doc. A, i miał mieć znośną cenę ;-)

tablet-medion-s7322

Ostatecznie wszystkie te funkcje spełnia - oprócz Skype'a. Ale o tym za chwilę. Tablet jest lekki i poręczny, ma wyświetlacz o przekątnej 7 cali (czyli dokładnie tyle, ile chciałam - 10" wydaje mi się zbyt duży i niewygodny do pisania, przymierzałam się już kiedyś do jakiegoś w Media Markt i jakoś mnie nie urzekł). Na pokładzie oczywiście Android 4.4 czyli słynny KitKat.

Jedną z pierwszych rzeczy, jaką zrobiłam po podłączeniu się do Wi-Fi, było usunięcie całej masy aplikacji, jakie były już wgrane i które uznałam za niepotrzebne. I bardzo miło, że się w ogóle dało je usunąć - na telefonie do tej pory mam jakieś niepotrzebne "zapychacze", których bez roota nie da się pozbyć. A potem powgrywałam swoje programy :-) Od początku był tutaj zainstalowany Skype, Facebook czy też Google Chrome. Do tego całkiem przyjemny odtwarzacz muzyki i video - LIFE Player, oraz mobilny pakiet biurowy w postaci programów Textmaker Mobile (edytor tekstu), Plan Maker Mobile (arkusz kalkulacyjny) oraz Presentations Mobile (program do tworzenia prezentacji). Z aplikacji biurowych przetestowałam jedynie edytor tekstu i generalnie daję mu 4 gwiazdki na 5 możliwych: za wygodę, czytelność, dużo funkcji oraz wbudowaną i bezpłatną opcję eksportu do PDF. Minus jedna gwiazdka za to, że nie działa wklejanie tekstu - gdy napiszemy coś w innym programie i próbujemy to wkleić ze schowka, aplikacja nie reaguje i nic nie wkleja.

Ogólnie tablet śmiga całkiem nieźle i się nie zawiesza. Choć moje maksimum obłożenia to jakieś 5-7 aplikacji naraz. Był przez chwilę problem z zawieszaniem się przeglądarki, i to strasznym, ale wystąpił dopiero po kilku dniach, kiedy tabletu w ogóle nie wyłączałam . Oczyszczenie pamięci podręcznej, drobne poprawienie ustawień przeglądarki i wyłączanie go na noc pomogło.

A co ze Skypem? Tutaj problem nie tkwi o dziwo w samej aplikacji (która do tej pory i w wersji komputerowej, i każdej innej jest dość mocno niedopracowana i irytująca dla kogoś, kto używa jej regularnie - zresztą, ostatnio zaliczyła nawet ogólnoświatową awarię), tylko w bardzo podłej karcie sieciowej. Mam pokój na poddaszu, a router na parterze. I dopóki jestem na parterze, tablet całkiem nieźle odbiera Wi-Fi i mam trzy kreski zasięgu (na cztery możliwe), ale kiedy znajdę się w pokoju, co i rusz połączenie się urywa. Trzy kreski mam tylko wtedy, gdy jestem bezpośrednio nad routerem. Jeśli nie - standardem jest jedna kreska. Tymczasem mój telefon ma zwykle 100% zasięgu na dole i na górze. Odrobinę pomogło przestawienie routera wyżej, na półkę i od tej pory na tablecie połączenie na górze... nieco rzadziej się rwie ;-) Co prawda, zastanawiałam się, czy to nie wina routera, lub obsługiwanego standardu Wi-Fi i będę to sprawdzać z innymi sieciami, a o efektach dam znać w jednym z kolejnych przeglądów tygodnia :-)




Niestety jednak, tak słabiutkie połączenie nie pozwala na korzystanie ze Skype'a, który jest niezwykle czuły na najdrobniejsze wahania zasięgu sieci ;-) Poza tym aparaty w tym tablecie to kpina, z przodu 0,3 MPx, a z tyłu - 2 MPx. Mój toster ma więcej ;-) No, ale nie kupowałam tableta dla aparatu, bo fotografowanie w ten sposób jest dramatycznie niewygodne. Równie dobrze można by zdjęcia robić laptopem ;-)

Brakuje mi też troszkę Instagrama (urządzenie jest niekompatybilne z oryginalną aplikacją, więc musiałam się posiłkować inną) i modułu 3G, ale za taką cenę miałam wybór - albo moduł 3G i denne parametry, albo bez modułu, za to lepsze parametry. I ja wybrałam to drugie :-)
Poza tym tablet w 100% spełnia moje wymagania: bloga obsługuje się o wiele lepiej niż na telefonie (choć pozioma klawiatura nie pozwala na zbyt wygodne pisanie; jeśli ktoś chce tak pisać, to poleciłabym Multiling i włączenie klawiatury kciukowej). Internet przegląda się bez problemów - można nawet tak "zakombinować", żeby korzystać z desktopowej wersji Facebooka (przydaje się, jeśli chcę dodawać komentarze jako prowadzona przeze mnie strona). Czytanie ebooków - ja zwykle czytam PDF-y, używam więc Adobe Readera. Do formatów typu epub czy mobi można ściągnąć aplikację, lub załadować do programu Książki Play - i mamy mega wygodne urządzenie do czytania. Myślałam kiedyś o typowym czytniku, ale wolę jednak tableta :-) Oglądanie filmów czy YouTube - super, jakość dźwięku bardzo fajna, obraz też daje radę. Gorzej z niemieckim YT, bo nie pozwala oglądać wielu teledysków...
Cena - w markecie Aldi zapłaciłam za niego 99 Euro. Czyli jakieś 420 zł. Za sprzęt, który działa całkiem przyjemnie, ma wytrzymałą baterię i piękny, czerwony kolor (no tak, kobieta kupuje elektronikę...) - na pewno warto. Ja jestem bardzo zadowolona :-)

tablet-medion-s7322

Zapraszam was oczywiście do obserwowania na Facebooku, Instagramie i Bloglovin' :-)

Obserwuj mnie na:
Photobucket Photobucket Photobucket
Copyright © 2014 Blog lifestylowy - Pomysłowa , Blogger