piątek, 28 sierpnia 2015

Przegląd tygodnia 17-23 sierpnia


Po raz pierwszy w moim niemieckim przeglądzie tygodnia mogę napisać, że tydzień był spokojny i obyło się bez żadnych przygód. Naprawdę! :-) Ale to też powoduje, że nie bardzo mam o czym pisać. Dlatego też będzie więcej zdjęć :-) 

Odkryciem, po którym moje życie już nigdy nie będzie takie samo, został ten samochód:


Uśmiałam się, że to Golf II Cabrio, po czym zostałam pouczona, że to nie Golf, tylko jakiś Volkswagen MK1 Cabrio. Nic tam, dla mnie to i tak wygląda jak Golf II, w którym rdza dach przeżarła i trzeba było sobie z tym jakoś kreatywnie poradzić. I który najwyraźniej wpadł w łapki kogoś tak kreatywnego, jak panowie z Top Gear (w końcu robili z aut domy i amfibie) :-)


Eksperyment pt. "Kraina Volkswagenów" zaczyna chyba powoli dochodzić do ściany - zrobiłam ostatnio zdjęcie dziesięciu sztuk naraz. I mogłabym spokojnie używać go do testów spostrzegawczości - "znajdź na obrazku 10 Volkswagenów". Niestety, możliwości smartfona szybko się kończą i albo muszę zacząć focić te auta z drzewa ("Widziałeś kiedyś samochód z drzewa? To wejdź na drzewo i zobacz!") albo trzeba znaleźć nowy fotograficzny cel. Albo kupić wreszcie lustrzankę i obiektyw szerokokątny :-)


Żartowałam sobie troszkę na Instagramie, że dorobiłam się blogerskiego gadżetu ;-) Ale prawda jest taka, że odkąd kupiłam tego tableta, przestałam bloga obsługiwać ze smartfona (dawało radę, ale mimo wszystko było męczące, nawet ekran 4,7 cali to za mało dla Bloggera w przeglądarce - a aplikacja Blogger na Androida jest, delikatnie mówiąc, uboga) i praktycznie całkowicie przerzuciłam się na tableta. Był to jednak dość spontaniczny zakup (potrzebowałam czegoś niezbyt drogiego, co choć po części zastąpi mi komputer na wyjeździe; nie byłam też pewna, czy w ogóle tablet mi się spodoba, więc nie chciałam wydawać na niego zbyt wiele). Jestem gadżeciarą, toteż za jakiś czas planuję napisać małą recenzję tego sprzętu :-) Póki co - daje radę, ale nie powala ;-)

Dalej też udowadniam sobie, że jak się ma pomysł na zdjęcie, to i smartfon wystarczy. Wszystkie foty, które pojawiły się do tej pory na blogu i na Instagramie, zostały zrobione telefonem i poddane edycji również jedynie mobilnie. I oto efekty z tego tygodnia:






Jak widać, zalew Südsee to ciągle moje ulubione miejsce i bywam tam po kilka razy w tygodniu. I wydaje mi się czasem, że narobiłam tam już tyle zdjęć, że nie mam już co fotografować. A potem zerkam w niebo i zauważam na nim piękne chmury, albo patrzę w bok i widzę malownicze ujęcie siedzącej na ławce pary. Fotografia to jednak niekończąca się historia :-) 





Miło mi było zobaczyć, że w Niemczech można znaleźć i polskie piwo ;-) Niestety, nie kupiłam, bo mam w umowie zapis, że nie wolno mi w trakcie jej trwania spożywać napojów alkoholowych - to specyfika mojej pracy :-) 


Pierwszy raz w trakcie pobytu w Niemczech upiekłam ciasto - z przepisu Ani na muffinki. Troszkę mi opadło (chyba za wcześnie otworzylam piekarnik), ale było tak pyszne, że zniknęło w dwa dni :-) 


Ten przegląd pojawia się dopiero w piątek i tak już pozostanie - to będzie taka lekka, weekendowa seria. Przemyślałam ostatnio sporo w kwestii bloga i mam już w głowie pewien zarys, w jakie dni będę publikować nowe wpisy.

W kwestii inspiracji zapraszam Was właśnie na bloga Ani. Czytam go od kilku tygodni, ale dopiero ostatnio wciągnął mnie tak, że codziennie na niego zaglądam i nadganiam starsze wpisy. Ania pokazuje, że można naprawdę wiele, jeśli tylko się chce - można wyleczyć się z gronkowca i być zdrowym człowiekiem, nawet jeśli lekarze nie dawali na to szans i nie umieli pomóc. Można uniknąć pracy na kasie - nawet jeśli się jest po pedagogice (w moich okolicach to też jest bardzo popularny kierunek). Bardzo lubię jej Rozwojownik, a w nim sposoby na stres i szybką poprawę nastroju oraz bardzo kreatywne podejście do różnych spraw, np. pozytywne wykorzystywanie mediów społecznościowych (post: Jak wykorzystać Instagram do rozwoju osobistego). Lubię też jej wpisy o pieniądzach i z niecierpliwością czekam na nową serię na ich temat. Bardzo podoba mi się to, że blog Ani jest tak różnorodny i potrafi ona o wszystkim pisać w bardzo przyjazny, lekki sposób. To jedna z nielicznych osób w blogosferze, która budzi mój szczery podziw :-)

Tym miłym akcentem kończę na dziś i oczywiście zapraszam Was do obserwowania mnie na Facebooku, Instagramie i Bloglovin'. Miłego weekendu! :-)

Obserwuj mnie na:
Photobucket Photobucket Photobucket
UDOSTĘPNIJ TEN POST

20 komentarzy :

  1. Takie przeglądy tygodnia będą idealnym początkiem weekendu! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie stare, odnowione samochody mają fajny klimat. Nie spodziewałam się, że w Niemczech są nasze piwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz też to zrozumiałam, jak się sama na takim nieco starszym aucie uczyłam jeździć :-) A polskich prodkuktów jest więcej: polskie grzyby, jakieś potrawy gotowe w słoikach, majonezy, polskie gazety... I znowu można na emigracji żyć jak w Polsce (pisałam o tym w poście na temat Polaków w Anglii) :-D

      Usuń
  3. Piekne te zdjęcia! Rzeczywiście telefonem moża zrobić coś naprawdę super!
    Jestem też ciekawa recenzji tableta, bo sama się zastanawiam nad kupnem czegoś w tym stylu. Na razie obsułguję bloga tylko z laptopa, bo na 4 calowym telefonie jest to zbyt niewygodne :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Recenzja będzie w ciągu około dwóch-trzech tygodni, bo jednak chcę, żeby była rzetelna :-)

      Usuń
  4. Pyszne ciasto:) tak wygląda, a smakuje pewnie jeszcze lepiej... Zazdroszczę... Nie chciałabyś mi upiec i przysłać? ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdjęcie z parą na ławce jak dla mnie wygrywa! Jest bardzo klimatyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też jestem na etapie życia ze smartfonem w ręce i robienia zdjęć głównie nim, da się - da się :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo podobają mi się zdjęcia, a podsumowania tygodnia czy miesiąca to fajny patent na cykliczne wpisy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam podejrzenie co to może być za praca, w której nie wolno Ci pić. Ciekawa jestem, czy trafiłam.
    A z "blogerskich" telefonów ja wybrałam Xperię T2, ma 6 celi i do kieszeni się już w ogóle nie mieści. Ale za to jest bardzo funkcjonalna, można na niej i wygodnie czytać i pisać. W dodatku ma 13 mpx aparatu i zdjęcia robi całkiem, całkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za kilka tygodni się przekonasz ;-) Też jestem ciekawa, czy trafiłaś :-) Telefonu póki co jeszcze nie wymieniam, ale na pewno sprawdzę tę Xperię, bo lubię Sony :-)

      Usuń
  9. Ja z kolei obsługuję blogi tylko z komputera. Telefon zbyt mały. Tablety są dla mnie urządzeniem zupełnie zbytecznym. Aplikacje są zazwyczaj okrojone a ja potrzebuję i widzieć, i wiedzieć co robię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, tablet to jednak tylko namiastka i też wolę korzystać z komputera. Ale jak się nie ma, co się lubi... ;-)

      Usuń
  10. Ja nawet jako facet nie rozróżniam różnicy między Golfem IV Golfem V, także się nie przejmuj. Co do blogspota, to rzeczywiście mogliby ogarnąć jakąś sensowną aplikację, bo ściągnie obecnych nie ma sensu. Mnie tablet nadal nie przekonuje, ale to chyba dlatego, że nie jest wielkości smartfona. A co do tego piwa to; kupić nie znaczy przecież wypić :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba odkopię swój tablet :) moze da rade :D

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.