sobota, 5 września 2015

Przegląd tygodnia 24-30 sierpnia


I tak oto nadchodzi kolejny przegląd - i to, o dziwo, kolejnego spokojnego tygodnia. To znaczy, może nie tak znowu do bólu spokojnego, bo w mojej pracy ciągle mam jakieś atrakcje (a o tym, jakie, napiszę za miesiąc, w ramach podsumowania), ale jest to już tak normalne i przewidywalne, że stało się rutyną :-)

No właśnie, w tę środę minęły równe cztery tygodnie mojego pobytu tutaj. Przede mną jeszcze jakieś pięć tygodni - do początku października. Mam już za sobą pięć spędzonych w Niemczech weekendów. Zostało mi ich jeszcze drugie tyle. I jak tu się nie cieszyć? Pierwsza połowa wyjazdu minęła mi prawie niepostrzeżenie :-)

Gdzieś na początku tygodnia przeczytałam o inbox zero. Wiecie, takich postów znalazłam w sieci dużo więcej, ale jakoś dopiero ten mnie serio zmotywował, żeby zrobić wreszcie porządek w mojej skrzynce mailowej. Bardzo podoba mi się pomysł z filtrowaniem wiadomości tak, żeby omijały folder "Odebrane" i trafiały od razu do konkretnych folderów (u mnie to są np. "Komentarze na blogu", " Sprzedaż tekstów", niestety oczywiście także "Spam"). Poczta o2 też pozwala na ustawienie takich filtrów, co bardzo mnie ucieszyło. Do tej pory już korzystałam z folderów, ale było ich raptem może z pięć. A to za mało, żeby naprawdę uporządkować wiadomości. I wiecie co? Zajęło mi to łącznie może z trzy godziny (robiłam na raty przez jakieś dwa wieczory), ale satysfakcja, jaką teraz czuję, jest ogromna. Aż mi lżej na duszy, że teraz łatwo wszystko znaleźć :-) Ciekawostka - na reklamy wysyłane przez Pocztę o2 filtry nie działają - próbowałam ustawić, żeby lądowały od razu w spamie lub koszu, ale niestety się nie dało. Na takie upierdliwe wiadomości i newslettery, które w ogóle mnie nie interesują, stworzyłam sobie własny folder o nazwie "Mój kosz", który potem mogę sobie spokojnie opróżnić za jednym zamachem.

W sklepie wypatrzyłam wreszcie lokalne piwo - Segelschiff Mumme. Jakoś nie umiałam tej nazwy zapamiętać, a potem w trakcie robienia zakupów zapominałam, że miałam się za nim rozejrzeć. Jeszcze nie kupiłam, zamierzam dopiero tuż przed wyjazdem. Jak pisałam - niestety, nie mogę się tutaj legalnie alkoholizować. Całkowita abstynencja :-) I o ile nie piję dużo, to jednak w momencie, gdy jest mi to wprost zabronione, jakoś tak mam ochotę. Czy to wynika z mojego paskudnego, przekornego charakteru? ;-)

Zabrałam się ostatnio za swój plan dnia i okazało się, że w sumie to mam całkiem sporo czasu dla siebie, a mimo to cały czas jakoś nie potrafię np. regularnie uczyć się języka. Ostatecznie rozplanowałam sobie to tak, że codziennie przez pół godziny uczę się niemieckiego na Duolingo lub Anki. I póki co - idzie ;-) Jeśli nie dam rady o ustalonej godzinie, staram się to nadrobić później.

Poza tym postanowiłam sobie też godzinę dziennie poświęcać na czytanie książek. I tak mnie to wciągnęło, że ostatecznie zajmuje mi to więcej czasu :-) W tej chwili kończę powoli "Czterogodzinny tydzień pracy" Tima Ferrisa. Trafiłam na tę pozycję u kogoś na blogu i tytuł na tyle mnie zaintrygował, że postanowiłam to sprawdzić. Może nawet pokuszę się o jakąś recenzję :-) Póki co mam dość mieszane uczucia co do tego typu publikacji...  Zamierzam też zabrać się za najnowszą część heksalogii o Dorze Wilk czyli "Na wojnie nie ma niewinnych" Anety Jadowskiej. Poprzednie części niesamowicie mi się podobały i bardzo mnie wciągnęły. To taka nieco bardziej kobieca odmiana fantastyki, lżejsza, ale też pełna akcji i humoru. Z czystym sumieniem mogę ją polecić :-)





Oczywiście, tradycyjnie kilka zdjęć z tego tygodnia - i oczywiście, z mojego najczęściej odwiedzanego miejsca. Ogólnie, to był mało fotograficzny tydzień - łącznie zrobiłam może z kilkanaście zdjęć. O dziwo - żadnych Volkswagenów ;-) Jest za to piękne niebo, które zauważyłam z okna mojego pokoju. I od razu wiedziałam, że muszę je sfotografować. I myślę, że na tym polega fotografia: na łapaniu chwil. Chyba tak wolę - zamiast cały dzień ganiać i robić setki ujęć (z których połowa jest identyczna), wolę wyciągnąć aparat w jakimś korzystnym momencie i zrobić jedno trafne zdjęcie :-)








I tym pięknym akcentem kończę na dziś. Zapraszam Was oczywiście do obserwowania mnie na FacebookuInstagramie i Bloglovin'. Na Bloggerze oczywiście też można, jeśli ktoś tak woli - dostałam ostatnio takie pytanie ;-) Miłego i relaksującego weekendu - życzę Wam i sobie :-) 

Obserwuj mnie na:
Photobucket Photobucket Photobucket
UDOSTĘPNIJ TEN POST

16 komentarzy :

  1. Zdjęcia są piękne :) Pozdrawiam i życzę wspaniałego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że jesteś na najlepszej drodze do tego by wszystko sobie poukładać i realizować wyznaczone cele, 3mam kciuki :) co do nauki języka i ja mam z tym problem, ale obmyśliłam taki plan: codziennie spędzam około godziny na bieżni w siłowni,w tym czasie mam zamiar ze słuchawek na mp3 jechać z angielskim co ty na to?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat wolę czytać niż słuchać, ale pomysł dobry - można jeszcze bardziej produktywnie spędzić czas na siłowni :-)

      Usuń
  3. Bardzo nastrojowe zdjęcia. Do fotografowania mam bardzo podobne podejście - wolę jedno fajne ujęcie zamiast kilkudziesiięciu takich sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się chyba nazywa "oszczędzanie matrycy". Albo uwagi oglądających :-D

      Usuń
  4. Dobrze jest od czasu do czasu zrobić sobie takie porządek, nie tylko w mailach ale i w głowie.:) mnie to chyba niedługo czeka.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Od razu lepiej się czuję, jak mam na mailu porządek :-) W takim razie życzę powodzenia w porządkowaniu :-)

      Usuń
  5. Ale śliczne zdjecia... Bardzo ładnie tam masz :).... A co do porządkowania to ja rozważałam założenie nowej skrzynki właśnie bo uporządkowanie jej zajęłoby mi wieki :):)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jej, przyznam, że inbox zero był na liście moich Wyzwań Minimalistki. Jako jedyny wciąż czeka na łaski. Muszę się za to wziąć. Postanowione!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba tylko zacząć - bo potem jest już głupio tak zostawić niedokończoną robotę :-D

      Usuń
  7. Inbox zero to ciekawa inicjatywa. Martyna zawsze czyści nasze skrzynki, bo mi nie przeszkadza taki chaos ;) Udanego kolejnego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to się mówi, człowiek inteligentny potrafi panować nad chaosem :-D I ja myślę, że to panowanie to także uporządkowanie bałaganu, gdy ma na to ochotę :-)

      Usuń

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.