3 książki dla copywritera, dzięki którym prześcigniesz konkurencję

Podzielę się dzisiaj z Tobą trzema książkami, które powinien przeczytać każdy, kto pracuje w marketingu. Jedna z nich jest "porywająca", drugiej nie należy brać całkiem na serio, a trzecia pomoże Ci znaleźć czas na przeczytanie pierwszych dwóch. Zostajesz ze mną?

książki dla copywritera, czytanie

W pracy copywritera ważne są 3 kwestie: wiedza, umiejętność wpływania na ludzi i dobra organizacja pracy. Według tych kryteriów wybrałam książki do dzisiejszego wpisu.

Content marketing i social media

Barbara Stawarz-García

Na InstaStories mówiłam o niej: "ta porywająca książka". Z ironią. Nie urzekł mnie nietypowy format B5 i drobny druczek. Nie zachwyciły superprofesjonalne i mądre sformułowania. Jeśli ktoś naprawdę się na czymś zna, potrafi to przekazać niewymyślnie i bezpretensjonalnie. Albo przynajmniej umiejętnie połączyć trudne wyrażenia z prostym językiem - zgodnie z regułą KISS (Keep It Stupid Simple).

Nie przeczę jednak, że pozycja jest pełna marketingowej wiedzy. Warto przysiąść do niej z telefonem lub słownikiem pod ręką. Nie zaszkodzi też robienie notatek z co ciekawszych fragmentów. Dużo mi się poukładało w głowie, ale nie była to książka z tych, które połykam w jeden wieczór. Ta wymagała tygodnia i serwowania sobie rozdział po rozdziale. Inaczej była nie do zniesienia. Mam do niej podobny stosunek jak do Marketing 4.0 - dużo wiedzy, ale podane w mało strawny sposób. Dla tej wiedzy warto i myślę, że początkujący skorzystają, ale powtarzam - ze słownikiem w ręku.

Bądź pro. 7 kroków do mistrzostwa w marketingu sieciowym

Eric Worre

Nie bierz tej książki zbyt serio. Ja też nie wierzę w MLM. Nie zmienia to jednak faktu, że autor, prosty człowiek, rozkminił, jak działają społeczne mechanizmy i jak wywierać wpływ na ludzi. Jego pytania rozwalają obiekcje, a przecież to jest właśnie ta umiejętność, której potrzebuje copywriter.

Słowem: to, co działa w marketingu sieciowym, powinno czasem też zadziałać w zwykłym marketingu - oczywiście, po przystosowaniu. O ile więc nie kupuję tych gadek, jak to autor zmienił swoje życie, pracuje, ile chce, zarabia kokosy, został rentierem, bla bla bla, tak jego rady dotyczące umawiania spotkań i finalizowania transakcji są bardzo trafne. Polecam - copywriterom, marketerom, freelancerom... i tym, którzy pracują w telemarketingu. Przyda się, gwarantuję.

10 kroków do maksymalnej produktywności

Michał Śliwiński

Bardzo lubię, kiedy autor dobrego oprogramowania dzieli się swoją wiedzą. Tu mamy autora Nozbe, systemu, z którego bym korzystała, gdyby nie Bullet Journal. Co prawda, autor twierdzi, że kartka papieru to słaby pomysł, bo nie synchronizuje się z niczym -  a ja w pełni się zgadzam, ale nie zamierzam też pracować non stop i być bez przerwy online. Papierowy planer tylko mi to ułatwia ;-)

Muszę przyznać, że dokładnie tak, jak się spodziewałam, facet zna się na rzeczy i zdradza nam całkiem sporo sposobów na ogarnianie swojej pracy i życia. Wszystko na podstawie Nozbe i z możliwością skorzystania z darmowych szablonów, ale porady są uniwersalne i można przenieść je także na inne systemy planowania. Jeśli nie radzisz sobie z obowiązkami, nie ogarniasz, nie nadążasz - koniecznie przeczytaj i wprowadź w życie.

Którą książkę przeczytasz najpierw?

Obserwuj mój blog lifestylowy na:
Photobucket    Photobucket    Photobucket
Copyright © 2014 Blog lifestylowy - Pomysłowa , Blogger