niedziela, 14 maja 2017

Jak wyzwolić w sobie kreatywność? 4 sprawdzone sposoby

Zawodowo zajmuję się pisaniem i pamiętam swoje pierwsze miesiące w pracy, kiedy natłok nowych obowiązków sprawił, że zaczęło mi brakować pomysłów. Jest to dość powszechny problem wśród wszystkich tych, którzy zajmują się tworzeniem treści.  Teraz już wiem, gdzie tkwiła przyczyna i o tym napiszę Wam na końcu. Na początku jednak same konkrety i metody na to, jak stać się bardziej kreatywnym człowiekiem.

Chcecie wyzwolić w sobie kreatywność? Sprawdźcie poniższe rady. Trzy zaczerpnęłam z książki Zarządzanie codziennością, a jedna jest moim własnym sposobem, który stosuję od pewnego czasu.

jak wyzwolić w sobie kreatywność

1. Twórz dla siebie


To pierwsza i bardzo ważna rada, która u mnie sprawdziła się doskonale. Jest w dużym stopniu powiązana z codziennym pisaniem Hemingwaya czy też Gretchen Rubin. Chodzi tutaj o to, by zająć się… niepotrzebnym tworzeniem. Zrób coś tylko dla siebie, dla przyjemności, bez cenzury, coś, co nie będzie służyło zarobieniu pieniędzy, a jedynie wyzwoleniu. Daj upust swojej kreatywności. Nie oceniaj tego, co powstaje, nie stawiaj sobie granic i zobacz, w którą stronę to pójdzie. Wykorzystaj swój wolny czas i stwórz coś, na co masz ochotę.

Mogą to być również tzw. poranne zapiski, które poleca w swojej książce Julia Cameron. To polega na tym, żeby usiąść rano i zapisać trzy strony swoich myśli, tak szczerze i nie słuchając swojego wewnętrznego krytyka. Myślę, że to jest po prostu typowe pisanie ekspresywne, o którym wspominała kiedyś Ania. To może być świetnym sposobem na uporządkowanie emocji.

W ten sposób budujesz zaufanie do siebie i swoich pomysłów –  pozwalasz sobie na wszystko, a potem dopiero oceniasz. Jeśli pozwalasz swojemu wewnętrznemu krytykowi od razu ocenić swój pomysł, że jest głupi, tracisz zapał.
Ja zazwyczaj w weekendy mam taki czas, kiedy odpalam Worda i piszę. Czasami coś konkretnego (wpadł mi ostatnio ciekawy pomysł na historię i powoli ją buduję), a czasami po prostu opisuję, co się właśnie dzieje, co czuję. Próbuję znaleźć słowa, by jak najlepiej oddać nastrój chwili lub dobrze rozpisać jakiś zabawny dialog, który niedawno usłyszałam. Czasem znajduję jakieś zdanie i na jego podstawie buduję całą opowieść (ciekawe pomysły można znaleźć na Instagramie na profilu Sfera Copywritera).





2. Po prostu zacznij


Nie czekaj na wenę. Jeśli siedzisz właśnie przed pustą kartką, stwórz chociaż pierwsze zdanie. Niech będzie głupie, nie do publikacji – ważne, żeby było na temat, na który musisz napisać. Zacznij i nagle zobaczysz, że pojawią się kolejne pomysły.

Spisz pierwsze myśli, skojarzenia, które przychodzą Ci do głowy. Twój ostateczny tekst wcale nie musi tak wyglądać – ale właśnie tworzysz jego zarys. Później możesz wybrać najciekawsze elementy, uzupełnić je o potrzebne informacje i w ten sposób stworzyć świetną treść. Wspominał o tym Dariusz Puzyrkiewicz w podcaście MWF – nie pisz, tylko redaguj. Stwórz cokolwiek, a potem to dopracuj. Od pewnego czasu tworzę właśnie w ten sposób i zauważyłam znaczącą różnicę – tak jest łatwiej i wychodzą z tego lepsze rzeczy.

PS. Dariusz Puzyrkiewicz wydał niedawno swoją książkę, Biblię copywritingu. Nie mogę się doczekać, aż wpadnie w moje łapki (a już wkrótce wpadnie) :-)


3. Zrób mapę myśli


Czasami warto obudzić w sobie kreatywność, szukając skojarzeń. W takim przypadku po prostu biorę kartkę, na środku zapisuję temat, którym się właśnie zajmuję i spisuję wszystkie skojarzenia, jakie przychodzą mi do głowy. Tego też nie cenzuruję. Dzięki temu pobudzam swój umysł do pracy i za chwilę już słychać, jak zawzięcie stukam w klawiaturę, by rozwinąć zapisane pomysły :-) To bardzo dobra metoda, gdy chcesz stworzyć coś niezwykłego i wyróżniającego się – ciekawe hasło, dobry lead lub np. treść życzeń.


4. Zajmij się czymś innym


Jeśli nic nie działa, daj sobie czas. Idź na spacer, odpocznij lub po prostu zabierz się za inne zadania. Twoja podświadomość będzie w tym czasie pracować nad problemem i zobaczysz, że nagle pomysł się pojawi. Czasami po godzinie, czasami po kilku dniach… Czasami w najmniej oczekiwanym momencie. Pamiętaj jedynie, żeby go wtedy od razu zapisać, choćby w notatkach w telefonie. Nie chcesz przecież zapomnieć tego świetnego rozwiązania, prawda?


A jak to było ze mną?

Mój problem tkwił głównie w braku zaufania do siebie. Starałam się zbyt mocno dopasować do schematu, jaki poznałam na początku. Gdy zaufałam sobie i zaczęłam odważnie proponować nowe pomysły, nagle moja kreatywność się obudziła. Nagle odkryłam, że tekst nie musi być stworzony zawsze według tych samych reguł i w przepisowej kolejności. Ja tworzę – ja decyduję, jak tekst wygląda. I bronię swoich pomysłów – choć zazwyczaj okazuje się, że są doceniane i wcale nie muszę ich bronić. Słowem – wszystko zaczyna się od siebie, od odwagi, żeby przeciwstawić się temu wewnętrznemu krytykowi, dla którego wszystko jest głupie i złe ;-)

A Wy jak sądzicie? Macie jakieś swoje sposoby na wyzwolenie kreatywności? Podzielcie się nimi w komentarzach :-)

Chcesz nauczyć się pisać kreatywne teksty?

Obserwuj mój blog lifestylowy na:
Photobucket Photobucket Photobucket

UDOSTĘPNIJ TEN POST

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.